Unijna kapłanka religii klimatycznej chłoszcze przeciwnikówUnijna komisarz: „Jeśli nie wierzysz w globalne ocieplenie i krytykujesz politykę klimatyczną, jesteś niebezpiecznym głupcem”

Jeśli nie wierzysz w globalne ocieplenie i krytykujesz politykę klimatyczną Unii, jesteś niebezpiecznym głupcem - taką opinię wyraziła wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej w wywiadzie telewizyjnym.
Hiszpańska polityk Teresa Ribera, orędowniczka polityki klimatycznej najpierw w swoim kraju, a po eurowyborach w 2024 roku - komisarz UE ds. czystej, sprawiedliwej, konkurencyjnej transformacji w wyjątkowo ostrych słowach oceniła polityków sceptycznie nastawionych do ratowania klimatu i unijnej polityki w tym zakresie. Postawiła poważne zarzuty i nie przebierała w słowach, nazywając - w wywiadzie dla Euronews - takich polityków „niebezpiecznymi i głupimi”.
Ribera: porzucenie fundamentów Zielonego Ładu byłoby błędem
W Parlamencie Europejskim jest wielu nowych europosłów, a także całe rodziny polityczne i politycy krajowi, którzy bardzo głośno występują przeciw nauce o klimacie i działaniom na rzecz klimatu
- stwierdziła komisarz Ribera w wywiadzie dla Euronews. Dodała, że tacy politycy okłamują ludzi, co jest bardzo niebezpieczne. A mówiła to w kontekście olbrzymich pożarów lasów w Hiszpanii, Francji i Grecji. Teresa Ribera uważa bowiem, że mamy do czynienia z „nowymi typami pożarów”, spowodowanymi zmianami klimatu a nie zjawiskiem sezonowym. Upały i pożary w Europie to – według unijnej komisarz - argumenty za utrzymaniem unijnej strategii klimatycznej.
Dlatego skrytykowała pomysły demontażu unijnej eko-agendy, gdyż powstała, by ograniczać ryzyko klimatyczne. Komisarz Ribera uważa, że „regulacje można upraszczać, ale porzucenie fundamentów Zielonego Ładu byłoby błędem”.
Właściwa odpowiedź nie polega na wyrywaniu wszystkiego, co budowało te zielone korzenie, na których opiera się nasz dobrobyt
- stwierdziła.
Cel klimatyczny UE jest święty
Wprawdzie opinie Teresy Ribery nie są zaskoczeniem, bo od wielu lat promuje idee ratowania „płonącej planety”. To jednak sygnał, że najwyraźniej wyjątkowo negatywnie ocenia próby złagodzenia wymagań związanych ze strategią dekarbonizacji i wielkiej transformacji energetycznej Europy. Najwyraźniej główny cel 90-procentowej redukcji emisji CO2 do 2040 roku oraz neutralności klimatycznej kontynentu w połowie wieku nie może być w żaden sposób podważony. I to pomimo fatalnych dla wielu branż skutków, wysokich cen energii, utraty konkurencyjności oraz gigantycznych kosztów, jakie już pochłonęła unijna polityka i jakie potrzebne są do dalszej jej realizacji.
Gdy unijna komisarz nazywa polityków, którzy nie podzielają jej opinii w kwestii polityki klimatycznej, „niebezpiecznymi i głupimi”, to powstaje pytanie, czy tak samo ocenia szefów rządów kilku krajów członkowskich oraz szefów firm i wielu organizacji branżowych, domagających się poważnych zmian w Zielonym Ładzie i głębokiej reformy systemu handlu emisjami (EU ETS)? Tymczasem właśnie pod wpływem ich presji Komisja Europejska w ostatnich tygodniach przygotowała propozycje zmian w polityce klimatycznej, które mają poprawić sytuację gospodarczą kontynentu. Trudno ocenić, jaki konkretnie wpływ na kształt tych propozycji miała Teresa Ribera, można tylko się domyślać, że - w związku z pełnioną funkcją – istotny. Biorąc pod uwagę wyrażone przez nią w Euronews opinie, łatwiej zrozumieć dlaczego wiele środowisk uznaje pomysły Komisji w sprawie reformy polityki klimatycznej za niewystarczające.
