Ziemkiewicz punktuje Tuska! "Ten sam gość ujadał..."Ziemkiewicz punktuje Tuska! "Ten sam gość ujadał..."
Przedwyborcze obietnice dotyczące cen paliw wracają do debaty publicznej jak bumerang wraz z kolejnymi podwyżkami na stacjach. Tym razem do głośnych słów Donalda Tuska odniósł się publicysta Rafał Ziemkiewicz, który przypomniał deklaracje o możliwości szybkiego obniżenia cen benzyny.
W kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu na spotkaniach ze swoimi zwolennikami premier Donald Tusk mówił wprost:
Gdybym dzisiaj był premierem, to benzyna byłaby po 5,19 zł. To jest decyzja, którą można podjąć w ciągu jednego dnia. Obniżasz akcyzę, obniżasz marżę Orlenu i masz benzynę po 5,19 zł.
Trzeba przypomnieć, że Donald Tusk snuł te rozważania o ustalaniu cen paliw, jak i prądu oraz gazu, po ponad 7-letnim sprawowaniu funkcji premiera w latach 2007-2014, kiedy to kierował rządem Platformy i PSL-u. Wyborcy potraktowali więc jego obietnicę jako rzecz pewną, bo skoro mówi to człowiek, który przez tyle lat kierował rządem w Polsce, to doskonale wie, co jest, a co nie jest w kompetencjach premiera.
Co więcej, obiecywał przyszłą cenę paliw niesłychanie precyzyjnie, nie jak to zwykło się określać w tego rodzaju deklaracjach np. około 5 zł, ale właśnie bardzo precyzyjnie 5,19 zł za litr benzyny, więc wyborcy mogli zakładać, że jest to jest to dokładnie policzone.
„Na pewno nie zabraknie”
Do tej kwestii nieustannie rosnących cen paliw nawiązał publicysta Rafał Ziemkiewicz.
Dodajmy, że kiedy Obajtek obniżył marże (i cenę) ten sam gość ujadał, że paliwa są zbyt tanie, masowo wykupują je Słowacy i inni cudzoziemcy i przez to zabraknie ich na stacjach. Teraz, kiedy mało kogo stać na zatankowanie do pełna, na pewno nie zabraknie
- napisał publicysta Rafał Ziemkiewicz.
tt/źr. wPolityce.pl za X
