Paliwo dobija kierowców, a Tusk liczy miliardy. Wiemy ile zgarniają!Paliwo dobija kierowców, a Tusk liczy miliardy. Wiemy ile zgarniają!

Kierowcy płacą na stacjach coraz więcej, a wraz ze wzrostem cen rosną wpływy państwa z VAT. Jak wylicza Money.pl, w 2025 roku podatki i opłaty zawarte w cenach paliw przyniosły sektorowi publicznemu 89,8 mld zł. Portal szacuje, że przy obecnej drożyźnie dodatkowe wpływy z VAT mogą sięgać nawet około miliarda złotych miesięcznie!
Skala obciążeń jest ogromna. Money.pl, powołując się na raport Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, podaje, że w 2025 roku Polacy wydali na stacjach paliw 204 mld zł. Z tej kwoty 89,8 mld zł stanowiły VAT, akcyza, opłata paliwowa i opłata emisyjna.
Oznacza to, że podatki i opłaty odpowiadały za około 44 proc. wartości sprzedaży paliw. Według danych przytoczonych przez portal kwota ta odpowiadała 15,1 proc. dochodów budżetu państwa w 2025 roku.
Droższe paliwo, wyższy VAT
Mechanizm jest prosty: VAT jest podatkiem procentowym. Jeżeli rośnie cena netto paliwa, rośnie również kwota VAT przypadająca na litr.
Money.pl szacuje, że przy obecnym poziomie cen dodatkowe wpływy z VAT od paliw mogą sięgać około miliarda złotych miesięcznie w porównaniu z okresem niższych cen.
W 2025 roku, przy średniej cenie benzyny Pb95 wynoszącej 5,90 zł za litr, podatki i opłaty stanowiły według Money.pl 2,91 zł. Przy cenach z połowy września 2026 roku portal wylicza obciążenia na około 3,31 zł w litrze benzyny i 3,36 zł w litrze oleju napędowego.
Wraz z ceną na pylonie rośnie więc także kwota VAT płacona przy tankowaniu.
Państwo ma z czego rezygnować
Według danych badającej rynek paliw firmy e-petrol w połowie września średnia cena benzyny wynosiła 7,99 zł za litr, a oleju napędowego 8,89 zł. Mimo gwałtownego wzrostu cen rząd nie zdecydował się na obniżenie VAT czy akcyzy. Taki ruch oznaczałby oczywiście ubytek dochodów budżetowych.
Jest jeszcze Orlen
Money.pl zwraca uwagę także na drugi aspekt sprawy. Skarb Państwa jest największym akcjonariuszem Orlenu. Marcin Materna z Banku Millennium wskazuje, że państwo może pośrednio korzystać również z wysokich zysków koncernu, jeżeli przełożą się one na dywidendę.
Wyniki koncernu zależą od wielu segmentów działalności, cen surowców, marż i sytuacji na rynkach międzynarodowych.
Rząd rozkłada ręce
Sedno problemu jest jednak jasne. Wysokie ceny paliw uderzają w gospodarstwa domowe i transport, ale jednocześnie zwiększają kwotowe wpływy z VAT. Obniżenie podatków mogłoby złagodzić rachunki kierowców. Mimo cen benzyny i diesla przekraczających 8 i 9 zł za litr rząd Donalda Tuska nie zdecydował się dotąd na podatkową interwencję, która obniżyłaby cenę przy dystrybutorze.
źr. wPolityce.pl za Money.pl
