Ziemkiewicz miażdży w sprawie homozwiązków. Wróciła "Myszka"Ziemkiewicz miażdży w sprawie homozwiązków. Wróciła "Myszka"

Słowa Katarzyny Kotuli o wyroku Trybunału Konstytucyjnego wywołały burzę. Na minister spadła fala krytyki ze strony publicystów i prawników, którzy oskarżają ją o podważanie prawa i lekceważenie konstytucyjnych zasad.
Uzasadniając orzeczenie sędzia TK Stanisław Piotrowicz powiedział, że „czynność transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa, może dotyczyć tylko takiego małżeństwa, które odpowiada konstytucyjnej zasadzie heteroseksualności małżeństwa - to jest małżeństwa kobiety i mężczyzny”.
Nowelizacja rozporządzenia w sprawie wzorów dokumentów wydawanych z zakresu rejestracji stanu cywilnego pozwalająca na transkrypcję aktów małżeństw jednopłciowych została opublikowana w Dzienniku Ustaw 22 maja tego roku. Ma ona wejść w życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia, czyli 23 sierpnia tego roku.
Atak Kotuli
Nie pozwolimy, by upolityczniony Trybunał Konstytucyjny decydował o tym, kto w Polsce jest małżeństwem, a kto nie. Wyrok TK w sprawie transkrypcji nie ma żadnej mocy prawnej
Zgodnie z uchwałą Sejmu, Trybunał w obecnym składzie utracił zdolność do wykonywania swoich funkcji. Wszystkie jego składy obarczone są wadą, dlatego wydawane przez nie komunikaty nie mogą być uznawane w polskim systemie prawnym
Reakcje
Wyroki TK są ostateczne i podlegają bezpośredniemu wcieleniu w życie. Pani spyta swoją koleżankę "Myszkę"
Pani "doktor" właśnie pokusiła się o analizę prawną. Z oczywistym skutkiem
Z każdym zignorowanym orzeczeniem TK rząd popada w coraz głębsze bezprawie. Tworząc równoległy system norm - właściwy dla zorganizowanej przestępczości
as/źr. wPolityce.pl za X i PAP
