Kotula próbuje rozmywać. Zamachowiec z ISIS, winna „nienawiść”Kotula próbuje rozmywać. Zamachowiec z ISIS, winna „nienawiść”

Po ataku islamskiego radykalistę w Berlinie, który zabił kobietę i ranił 16 osób, Katarzyna Kotula z Lewicy, zamiast nazwać rzeczy po imieniu, napisała tekst o „dumie, radości i wspólnocie”, dodając klasyczne lewicowe zaklęcie: „niezależnie od motywu”.
W sobotę późnym wieczorem samochód wjechał w tłum w parku Tiergarten, w centrum Berlina, blisko Bramy Brandenburskiej i Placu Poczdamskiego. W ataku zginęła kobieta, a 16 osób jest rannych. Nieopodal miejsca tragedii odbywała się Parada Równości.
Domniemanemu sprawcy ataku udało się uciec. Służby podejrzewają, że nie przebywa już w okolicy Tiergarten. W całym mieście trwa obława, przeszukiwane są m.in. pociągi i składy metra.
Według policji sprawcą jest 21-latek. „Der Spiegel” pisze, że jest to sympatyk Państwa Islamskiego. Zgodnie z informacjami agencji dpa podejrzany ma rodzinę w Berlinie. Pod koniec 2025 roku mężczyzna został aresztowany na berlińskim lotnisku po powrocie z Libanu, do maja 2026 roku przebywał w areszcie w związku z podejrzeniami o terrorystyczne zamiary.
Absurd lewicy
Chociaż jasne jest, że zamach miał charakter islamistyczny, to światowa lewica, która popiera sprowadzania muzułmanów do Europy, próbuje desperacko rozmywać odpowiedzialność.
Tą drogą poszła także minister z Lewicy - Katarzyna Kotula, która wypuściła tekst godny korporacyjnego działu po skandalu, a nie po islamskim ataku terrorystycznym. Zamiast wskazać, że problemem jest masowa imigracja z krajów, gdzie homoseksualizm karze się więzieniem, chłostą albo śmiercią, to pisała o... nienawiści i radykalizacji, kompletnie ignorując prawdziwe motywy sprawców.
Pride znaczy duma, radość, wspólnota. To święto społeczności LGBT, w trakcie którego czuje się bezpiecznie na naszych ulicach. Niezależnie od motywu musimy chronić nasze wartości, bo atak na paradę to atak na naszych bliskich
- napisała.
Nie możemy dać się podzielić i nie pozwólmy, by nienawiść i radykalizacja zwyciężyły nad solidarnością. Naszą odpowiedzią musi być jeszcze silniejsze zaangażowanie w politykę przeciwdziałania przemocy motywowanej uprzedzeniami oraz w ochronę wszystkich naszych społeczności. Jesteśmy myślami z Berlińczykami i uczestnikami Christopher Street Day
- dodała.
Kiedy do Lewicy dotrze, że nie da się jednocześnie bronić osób homoseksualnych i masowo przyjmować radykalnych muzułmanów?
as/źr. wPolityce.pl za X i PAP
