W 2023 r. cieszyła się z wyniku wyborów. Dziś protestuje
Tak rewolucja pożera swoje dzieci? Lasota płakała ze szczęścia po wyborach z 2023 r. W Piotrkowie zakrzykiwali ją zwolennicy Tuska

Młoda kobieta chętnie protestowała przeciwko rządom PiS w różnych obszarach funkcjonowania państwa, a wieczorem 15 października 2023 r. podzieliła się w sieci swoją reakcją na wynik wyborów.
Kiedy wieczorem 15 października 2023 r. ogłoszone zostały wyniki exit poll wyborów parlamentarnych, ucieszyło się wielu przeciwników ówczesnego rządu Zjednoczonej Prawicy. Również aktywistka klimatyczna Dominika Lasota nie mogła pohamować radości, a nagranie jej reakcji na wynik wyborów krąży dziś po internecie. Dlaczego? Ponieważ wczoraj ta sama Lasota była w grupie młodych kobiet niezadowolonych z rządów Donalda Tuska. Zwolennicy obecnego rządu i premiera próbowali nawet zakrzyczeć aktywistkę.
Kiedy w 2023 r, doszło do zmiany władzy - w dużej mierze głosami młodych ludzi, w tym aktywistów lewicowych, klimatycznych czy pro-LGBT - politycy i zwolennicy KO i partii tworzących dzisiejszą koalicję rządzącą byli bardzo dumni z młodzieży. Po dwóch latach rządów chyba ją znienawidzą. Nawet jeśli mówimy właśnie o młodych aktywistach, którzy z całą pewnością przyczyniły się do tego, że w 2023 r. to ówczesna opozycja zdobyła większość. Takich jak Dominika Lasota.
CZYTAJ TAKŻE: Napięta atmosfera. Rocznicowy wiec Tuska zakłócony przez niezadowoloną ekoaktywistkę. „Nic nie zwalnia nas z kultury dialogu”
Rzuciła studia i… Tuska?
O młodej aktywistce klimatycznej zrobiło się głośno, kiedy w rozmowach z mediami zaczęła opowiadać o tym, że przez polityków zrezygnowała ze studiów. Podczas szczytu COP27 w Egipcie w 2022 r. zaczepiła ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę i odbyła z nim krótką rozmowę na temat odnawialnych źródeł energii.
Młoda kobieta chętnie protestowała przeciwko rządom PiS w różnych obszarach funkcjonowania państwa, a wieczorem 15 października 2023 r. podzieliła się w sieci swoją reakcją na wynik wyborów.
Zmiana, wreszcie zmiana. Mamy naszą Polskę, mamy naszą przyszłość, wywalczyłyśmy sobie tę wolność, ten oddech ulgi, tę demokracje, to bezpieczeństwo. Nie wierzę w to wszystko. Udało się. To naprawdę się udało
— napisała dwa lata temu na platformie X, dołączając filmik, na którym śledzi w telewizji ogłoszenie wyników exit poll i jest bardzo szczęśliwa i wzruszona.
Aktywistka kontra Tusk
Nagranie z Dominiką Lasotą, która płacze z radości na wieść o nadchodzącej zmianie władzy krąży dziś po mediach społecznościowych, bo to właśnie aktywistka była jedną z osób, które na wczorajszym wiecu Donalda Tuska wyrażały swoje niezadowolenie z jego rządów.
Lasota była w grupie młodych kobiet, które rozwinęły transparent z napisem „Jeden rząd już obaliłyśmy”.
Panie premierze, tego się nie da słuchać!
— zawołała w pewnym momencie do Tuska znana aktywistka.
To my, kobiety, was wybrałyśmy. A wy się od nas przez te dwa lata całkowicie odwróciliście
— mówiła podniesionym głosem Dominika Lasota. Zgromadzeni na sali zwolennicy PO próbowali przekrzyczeć aktywistkę, skandując „Donald Tusk!”.
W pewnym momencie doszło do szarpaniny, jeden z mężczyzn próbował wyrwać aktywistkom transparent.
„Partia Tuska nie umie niczego poza tępym nadużywaniem przemocy”
Zarówno wydarzenia w Piotrkowie Trybunalskim, jak i to, co ostatnio miało miejsce w programie Marka Czyża na antenie TVP w likwidacji, podsumował w nagraniu na platformie X Patryk Jaki. Czyż, który chyba już zawsze będzie kojarzony z „czystą wodą zamiast propagandowej zupy”, zabrał mikrofon młodemu działaczowi Konfederacji za nazwanie Justyny Dobrosz-Oracz „pseudodziennikarką”.
Aktywistka klimatyczna najpierw ze szczęścia płakała jak wygrał Tusk. A potem potraktowali ją… zresztą tak jak wszystkich Polaków
— napisał europoseł Jaki, załączając nagranie.
Aktywistka klimatyczna. Najpierw ze szczęścia płakała jak Tusk wygrał wybory, a teraz jej ukochana partia nie daje jej dojść do głosu. Tak samo było w rządowej telewizji Tuska. Po prostu zabierają mikrofon. Partia Tuska po prostu nie umie niczego poza tępym nadużywaniem przemocy. No i służy swoim panom, to znaczy Niemcom
— podsumował polityk w załączonym filmiku.
Co do neo-TVP, to Dominice Lasocie zdarzało się tam gościć, zwłaszcza w programie „Kwiatki Polskie”. Ciekawe, czy nadal będzie chętnie zapraszana do telewizji polskiej w likwidacji.
CZYTAJ TAKŻE:
jj/X
