Dziwny SONDAŻ o starciu dwóch koalicji. Skąd 55 proc.?Dziwny SONDAŻ o starciu dwóch koalicji. Skąd Tuskowi i spółce wzięło się 55 proc.?
Gdyby w wyborach do Sejmu starły się dwie koalicje, to 55 proc. Polaków oddałoby głos na blok wyborczy KO, PSL, Nowej Lewicy, Polski 2050, Unii Centrum i Partii Razem, a 43 proc. na koalicję PiS, obu Konfederacji i Rozwoju Plus - wynika z najnowszego sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”. Rzecz w tym, że wynik 55 proc. wydaje się mocno "napompowany", a koalicja "centrolewicowa" musiałaby uzyskać 10 proc. "premii za zjednoczenie", ponieważ tej liczby nie oddają inne, wcześniejsze badania.
W opublikowanym w środę badaniu, respondentów zapytano, na kogo zagłosowaliby w wyborach do Sejmu, gdyby starły się ze sobą dwie koalicje.
Na koalicję składającą się z Koalicji Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Nowej Lewicy, Polski 20250, Unii Centrum i Partii Razem głos oddałoby 55 proc. badanych.
Natomiast na koalicję Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji Wolność i Niepodległość, Konfederacji Korony Polskiej i Rozwoju Plus głos oddałoby 43 ankietowanych.
Na inną partię głos oddałoby 2 proc. uczestników badania.
Potencjalne starcie się dwóch takich bloków
Prawdopodobieństwo starcia się dwóch takich bloków jest nikłe. Oczywiście system d’Hondta faworyzuje duże ugrupowania, ale dla mniejszych start w dużej koalicji oznacza utratę tożsamości na rzecz większego hegemona
- ocenił w rozmowie z "SE" politolog Sergiusz Trzeciak.
Jak stwierdził, w przypadku bloku prawicowego utworzenie tak dużej koalicji jest nie do pomyślenia ze względu na ugrupowanie Mateusza Morawieckiego, które nie zgodzi się na koalicję z Grzegorzem Braunem.
Politolog przypomniał, że czym innym jest tworzenie koalicji rządowej po wyborach, a czym innym wspólnego bloku wyborczego.
W przypadku koalicji rządowej pokusa objęcia władzy jest na tyle silna, że pojawia się znacznie większa skłonność do kompromisu i dogadywania się z ugrupowaniami, z którymi "niewiele nas łączy". Z kolei start z jednej listy z tak różnorodnymi partnerami mógłby być całkowicie niezrozumiały dla wyborców
- stwierdził.
Badanie wykonano 19 i 20 sierpnia na próbie 1001 dorosłych Polaków.
Dramat Tuska! Duży spadek KO. Partia opozycyjna z największym wzrostem
Czy badanie jest wiarygodne?
Pewnym mankamentem sondażu jest jednak to, że nie przedstawiono tu wyników, które poszczególne partie mogłyby uzyskać pojedynczo lub w mniejszych blokach.
Tymczasem wystarczy przeanalizować wyniki innych, wcześniejszych badań, aby zobaczyć, że zwykłe zsumowanie poparcia poszczególnych ugrupowań nie oddaje tego, co widzimy w sondażu Pollster!
Jak przedstawiają się inne sondaże?
Przykładowo – IBRiS dla „Rzeczpospolitej” (21-22 sierpnia b.r.): KO zdobywa 28,1 proc., PiS – 18,1 proc., Konfederacja – 13,2 proc., Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna – 8,8 proc., Lewica – 6,6 proc., Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego -6,4 proc., Razem – 4,6 proc. PSL 3,5 proc., Polska 2050 0,8 proc. Choć w badaniu nie ujęto Centrum Polska, to ugrupowanie pojawiło się w sondażu CBOS z początku lipca, gdzie osiąga 0,1 proc. Jeśli doliczymy ten wynik Centrum Polska, wyjdzie nam 43,7 proc., czyli niewiele więcej niż PiS+Rozwój Plus+dwie Konfederacje w badaniu Pollster.
Wspomniany CBOS z 5-6 lipca daje 39,3 proc. dla hipotetycznej szerokiej koalicji KO+Nowa Lewica + PSL + Polska 2050+ Centrum Polska + Razem. Tyle że tutaj nie uwzględniono z kolei (z wiadomych względów zresztą) Rozwoju Plus. Tym niemniej, KO osiąga w tym sondażu wynik 25,1 proc., PiS 19,1, Konfederacja 15,2, KKP 8,2, Nowa Lewica 5,3, Razem 4,1, PSL 3,6, Polska 2050 1,1 oraz Centrum Polska 0,1.
Jedziemy dalej – United Surveys dla Wirtualnej Polski, 21-23 sierpnia. W tym sondażu mamy: Koalicję Obywatelską z wynikiem 27,3 proc., Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 20,6 proc. i Konfederację 14,1 proc. Dalej znalazła się Konfederacja Korony Polskiej z wynikiem 8,4 proc. oraz Nowa Lewica, która zdobywa 7,1 proc. Rozwój Plus byłego premiera Mateusza Morawieckiego uzyskałby 6,5 proc. poparcia. Partia Razem – 4 proc., PSL – 3 proc., Polska 2050 – 0,8 proc. Tu również nie uwzględniono Centrum Polska, więc znów doliczymy wynik z lipcowego badania CBOS. Tu wychodzi nam 42,3 proc.
Z kolei w badaniu CBOS z 17-20 sierpnia uwzględniono zarówno Centrum Polska (tu nazwane Unią Centrum), jak i Rozwój Plus. Koalicja Obywatelska zdobywa tu 25,8 proc., PiS – 16,5, Konfederacja – 13 proc., KKP – 8,2 proc., Razem – 4,4 proc., Nowa Lewica - 3,8 proc., Rozwój Plus – 3,6 proc., Polska 2050 – 3,4 proc., PSL – 2,4 proc., Unia Centrum – 0,2 proc. Jaki wynik zdobyłaby więc szeroka koalicja liberalno-ludowo-lewicowa? Równe 40 procent.
Nieco wcześniejsze badanie Instytutu Pollster dla „Super Expressu” daje takiej szerokiej koalicji wynik na poziomie 46, 65 proc. Prawo i Sprawiedliwość policzone tutaj oddzielnie uzyskałoby 23,57 proc., Konfederacja – 13,81 proc., KKP – 9,50 proc., Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego 5,46 proc., a „inna partia” – 1,01 proc. Znów nie mamy wyniku oddzielnych partii z bloku „centrolewicowego”.

Skąd w takim razie 55 proc. z dzisiejszego sondażu? Czy Sejm uwzględnia coś takiego jak „premia za zjednoczenie”? W dodatku premia byłaby duża, bo wynosiłaby ok. 10 proc.! Czy partia Razem, regularnie atakowana przez koalicję Tuska i ich zwolenników za rzekome bycie „przybudówką PiS” w ogóle będzie zainteresowana uczestnictwem w takiej koalicji?
tt, jj/źr. wPolityce.pl za PAP

