Tusk zagra pod publiczkę? Ekspert o zmianie w sprawie Ukrainy
Tusk zagra pod publiczkę? Ekspert o zmianie w sprawie Ukrainy

Ludzie Donalda Tuska (wraz z eszefm koalicji 13 grudnia) atakowali prezydenta Karola Nawrockiego za zapowiedź o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu. Teraz narracja ulega zmianie. Dlaczego tak się dzieje? Ciekawą analizą podzielił się prezes Fundacji Republikańskiej Marek Wróbel
Ludzie Donalda Tuska (wraz z szefem koalicji 13 grudnia) atakowali prezydenta Karola Nawrockiego za zapowiedź o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu. Teraz narracja ulega zmianie. Dlaczego tak się dzieje? Ciekawą analizą podzielił się prezes Fundacji Republikańskiej Marek Wróbel.
Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu. Stało się tak ponieważ prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek wojskowych imię „bohaterów UPA”.
Kolejne sondaże i badania opinii publicznej pokazywały, że Polacy stanęli i stoją murem za głową państwa polskiego. W kontrze do prezydenta Nawrockiego stały jednak środowiska lewicowo-liberalne z Donaldem Tuskiem na czele. Zamiast bronić interesu Polski, to uderzali w prezydenta Nawrockiego.
Czytaj także
Jednak wraz z kolejnymi sondażami i twardym stanowiskiem polskiej opinii publicznej, nagle front ludzi Tuska zaczął się zmieniać.
„Łatwe do przewidzenia bez badań”
Ciekawą analizą sytuacji podzielił się Marek Wróbel.
Czyli jest tak: najpierw, kiedy prezydent Karol Nawrocki zapowiedział odebranie OOB, Donald Tusk wyraził zrozumienie i (ostrożne) poparcie.
Potem cała machina KO wraz z otoczeniem zaczęły „deeskalować”, a PDT - ustawiać się w pozycji arbitra między Zełenskim a Nawrockim (kto wymyślił tę koncepcję, był naprawdę złym doradcą - wygląda mi na PR-owca-plastika). A realnie - stanęli po stronie Zełenskiego.
Teraz mamy nowe przekazy dnia, bez wątpienia pod wpływem badań nastrojów, no i nowych posunięć ukraińskich. Jedno i drugie było łatwe do przewidzenia bez badań.
Wniosek? Może… więcej władzy w ręce ludu, a mniej władzy w ręce odklejonych doradców. Knajpy na Żurawiej (czy gdzie się teraz zbiera elita - dawno nie bywałem) to nie cała Polska
— czytamy we wpisie prezesa Fundacji Republikańskiej na portalu X.
