To Tuskowi zawdzięczamy ekshumacje na Wołyniu? Kowal nadaje

To Tuskowi zawdzięczamy ekshumacje na Wołyniu? Kowal nadaje

k.webp
Fratria / Kowal o roli Tuska ws. ekshumacji na Wołyniu

Paweł Kowal w programie Wirtualnej Polski przekonywał, że to nie prezydent Karol Nawrocki, a przede wszystkim premier Donald Tusk "załatwił" prace poszukiwawcze i ekshumacje na Wołyniu. Takie słowa stoją w sprzeczności z tym, co mówi otoczenie prezydenta, a także strona ukraińska, która jasno wskazywała, że prace to efekt rozmowy prezydentów z 19 grudnia 2025 roku.


Negocjacje toczyły się od listopada 2024 roku, kiedy Karol Nawrocki był kandydatem na prezydenta, a nawet wcześniej


- przekonywał Paweł Kowal, poseł Koalicji Obywatelskiej w programie Wirtualnej Polski. 

 


To nie zmienia faktu, że przecież te negocjacje toczyły się w bardzo dobrej kooperacji z Instytutem Pamięci Narodowej. Ja to prowadziłem, ja to mówiłem wielokrotnie., że nie mam problemu, żeby powiedzieć, że instytut był wtedy kierowany przez Karola Nawrockiego i działaliśmy wspólnie ramię w ramię


- mówił.

Główna "zasługa" Tuska

Dziennikarz zwrócił uwagę, że Kowal w programie Polsat News jednoosobowo wskazał Donalda Tuska jako głównego zasłużonego.

W takim sensie politycznym i tego, kto to uruchomił, to wystarczy sprawdzić fakty


- powiedział.

Tak faktycznie było, że premier Donald Tusk pilnował i pilnuje


- dodał.


Od kiedy został premierem, każdego roku 11 lipca, kiedy jest rocznica "krwawej niedzieli, jesteśmy na Wołyniu, składamy wieńce od premiera. To wszystko było zaplanowane, wydarzyło się, ale to nie wyklucza synergii z innymi


- deklarował.

 
 
as/Wirtualna Polska/X

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.