Szefernaker vs. Arłukowicz. Poszło o... Gawłowskiego!Arłukowicz i Gawłowski. Prezydencki minister zdenerwował europosła KO. "Jest pan ostatnią osobą, która powinna mówić o wiarygodności"

"Startował pan wtedy w Koszalinie na posła. I w środku tej ulotki jest pan Stanisław Gawłowski, pana kolega, którego pan popierał do Senatu".
Paweł Szefernaker, szef gabinetu Prezydenta RP Karola Nawrockiego, na antenie Polsat News pokazał Bartoszowi Arłukowiczowi, europosłowi KO, jego ulotkę wyborczą, gdzie poparcia udzielał mu… Stanisław Gawłowski, niedawno skazany na 5 lat bezwzględnego więzienia. Była to odpowiedź na skłonność polityków Platformy Obywatelskiej do przemawiania z pozycji wyższości moralnej. Arłukowicz nie tylko znajomości z Gawłowskim się nie wstydzi, ale nawet zaczął bronić kolegi.
W trakcie kampanii przed wyborami prezydenckimi nie było dnia, żeby Koalicja Obywatelska i zaprzyjaźnione media nie podały kolejnej „rewelacji” o rzekomych powiązaniach obecnego prezydenta Karola Nawrockiego ze światem przestępczym. Również w kwestii polityków PiS ściganych przez prokuraturę przejętą przez obecny rząd przedstawiciele obecnej koalicji rządzącej, a zwłaszcza KO, lubią przemawiać z pozycji wyższości moralnej i ferować wyroki jeszcze przed rozstrzygnięciem sądu.
Gawłowski na ulotce
O tym, że politycy KO nie należą do osób, które mogą prawić przeciwnikom politycznym morały, przypomniał w Polsat News szef gabinetu prezydenta RP Paweł Szefernaker. U Bogdana Rymanowskiego prezydencki minister zaliczył ostrą wymianę zdań z europosłem KO Bartoszem Arłukowiczem.
Jeżeli chodzi o ludzi, których pan popiera. Ja mam tutaj ulotkę wyborczą pana, sprzed dwóch lat. Startował pan wtedy w Koszalinie na posła. I w środku tej ulotki jest pan Stanisław Gawłowski, pana kolega, którego pan popierał do Senatu. Parę tygodni temu skazany przez sąd na 5 lat bezwzględnego więzienia
— przypomniał Szefernaker.
Takie są wasze kadry, takie są wasze poparcia i naprawdę pan jest ostatnią osobą, która powinna mówić o kadrach i o wiarygodności
— dodał.
Arłukowicz próbował sprawę obrócić w żart, ale poczuł się też w obowiązku bronić kolegi.
Ja nie sądziłem, że pan nosi moją ulotkę wyborczą na sercu, ale cieszę się bardzo. Niech pan nie pogniecie, bo to jeden z ostatnich egzemplarzy. A co do Gawłowskiego był, jest i będzie moim kolegą, a przed nim sąd apelacyjny. Niech pan nie wydaje wyroków
— odpowiedział europoseł KO.
Przypomnijmy, że Bartosz Arłukowicz w niewybrednych słowach atakował panią Annę Wójcik, byłą dyrektor Biura Prezesa Rady Ministrów (za rządów Mateusza Morawieckiego), matkę 13-letniego autystycznego dziecka, przetrzymywaną przez ponad dwa miesiące w areszcie wydobywczym.
CZYTAJ TAKŻE:
aja/X, Polsat News
