Skandaliczne słowa Kotuli na Campus Polska: "Wygrzebali Wołyń"Skandaliczne słowa Kotuli na Campus Polska: "Wygrzebali Wołyń"
Skandaliczne i pogardliwe słowa Katarzyny Kotuli na temat Wołynia. Jej zdaniem prawica "wygrzebała" ten temat, chcąc "szczuć na Ukraińców". Z taką tezą nie zgadza się inny, związany ze środowiskami lewicowymi publicysta Piotr Kusznieruk: "To jest skandalicznie lekceważące (...) pamięć o ofiarach nie jest antyukraińska" - twierdzi wydawca gazety "Dziennik Trybuna".
Podczas jednego z paneli dyskusyjnych na Campus Polska Przyszłości temat szedł na relacje polsko-ukraińskie. Prelegenci próbowali przekonać obecnych podczas spotkania uczestników, iż prawica "szczuje na Ukraińców". Głos zabrała niedoszła magister Katarzyna Kotula, pełnomocnik rządu ds. równości:
Dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość, politycy prawicy, nawet ci, co tak strasznie próbują ubrać się w szaty centrum, ludzie Morawieckiego, też mówią "Stop pomaganiu Ukrainie, deportować wszystkich Ukraińców". No to jest, słuchajcie, jakieś absolutne szaleństwo
- mówiła w trakcie spotkania.
Temat nawet szedł na kwestie związane z polsko-ukraińską historią, którą prawica miała rzekomo "wygrzebać" na doraźne potrzeby polityczne.
I te osoby i te środowiska polityczne wygrzebały historię z naszej trudnej przeszłości. Mamy prawo mieć taką historię. Mamy prawo mieć różne emocje związane z Wołyniem. Mamy prawo mówić tak: ofiary ludobójstwa na Wołyniu zasługują na pamięć, ale nie mamy prawa budować na tym nienawiści i pogardy [do Ukraińców]
- twierdziła minister.
Kusznieruk: "To jest skandalicznie lekceważące"
Wypowiedź Kotuli skomentował Piotr Kusznieruk, związanych z Nową Lewicą dziennikarz gazety "Dziennik Trybuna". Jego zdaniem słowa Katarzyny Kotuli o tym, że ktoś "wygrzebuje przeszłość" w kontekście Wołynia są skandaliczne.
Słowo „wygrzebały” w odniesieniu do Wołynia jest skandalicznie lekceważące. Zbrodnia wołyńska nie jest tematem, który ktoś sobie „wygrzebał” na potrzeby politycznej awantury. To masowe mordy na stu kilkudziesięciu tysiącach Polaków, tragedia całych rodzin i do dziś niezrealizowany obowiązek zapewnienia wielu ofiarom godnego pochówku. Sprowadzanie tej tragedii do politycznej amunicji jest zwyczajnie haniebne
- mówił publicysta.
Kusznieruk jednocześnie zaznaczył, że wypowiedź pani pełnomocnik jest manipulacją, bowiem postulat deportacji z ust polityków PiS nigdy nie padł.
"Pamięć o ofiarach nie jest antyukraińska"
Publicysta dodał również, że Polacy mają prawo mówić głośno o zbrodni popełnionej ponad 80 lat temu przez ukraińskich nacjonalistów.
O Wołyniu można mówić bez nienawiści do współczesnych Ukraińców, ale nie wolno wymagać od Polaków milczenia ani udawania, że problem nie istnieje. Pamięć o ofiarach nie jest antyukraińska. Jest obowiązkiem państwa, społeczeństwa i elementarnym warunkiem uczciwych relacji między narodami
- podsumował wpis Kusznieruk.
Prace ekshumacyjne na Wołyniu
Sformułowanie "wygrzebali" jest dodatkowo niesmaczne w kontekście Wołynia w związku z pracami ekshumacyjnymi, które niedawno były prowadzone przez IPN na terenie wsi w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. W trzech lokalizacjach polscy badacze odkryli szczątki 53 osób, a przy nich odkryto nieliczne przedmioty osobiste, m.in. medaliki, różańce i dwie pary butów.
Na przełomie sierpnia i września planowane jest rozpoczęcie kolejnych prac poszukiwawczych w Puźnikach oraz we Lwowie na Hołosku Wielkim, gdzie spoczywają żołnierze Wojska Polskiego polegli w obronie Lwowa we wrześniu 1939 r.
Kolejne wnioski IPN oraz innych podmiotów znajdują się w trakcie rozpatrywania przez władze ukraińskie.
kh/x.com/gov.pl
