Kto w to uwierzy? Popis hipokryzji Kierwińskiego na Campusie Kto w to uwierzy? Popis hipokryzji Kierwińskiego na Campusie

FacebookTwitter

Marcin Kierwiński podczas Campusu Polska Przyszłości przekonywał, że w sprawach bezpieczeństwa politycy powinni mówić jednym głosem i odpowiedzialnie podchodzić do ochrony granicy. Problem w tym, że jeszcze w opozycji politycy Koalicji Obywatelskiej prezentowali w tej sprawie zupełnie inne stanowisko, krytykując działania rządu PiS.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński na Campusie Polska Przyszłości wykazał się niesamowitą hipokryzją. Krytykował opozycję za to, że w sprawach bezpieczeństwa nie mówi jednym głosem z rządem, zupełnie zapominając, jak jego formacja – Koalicja Obywatelska – przez lata cynicznie krytykowała PiS za działania podejmowane w celu zabezpieczenia wschodniej granicy. Dość przypomnieć, że KO głosowała przeciwko powstaniu zapory na granicy, a jej politycy urządzali absurdalne happeningi na granicy. Teraz jednak próbuje przypisać sobie sukces zabezpieczenia granicy.

Zawsze to jest taka prosta kalka w tego typu wydarzeniach. Jeżeli dzieją się sytuacje niebezpieczne, to doświadczenie ostatnich miesięcy jest bardzo proste: opozycja zawsze będzie mówiła: „nic nie zadziałało”, rządzący zawsze będą starali się wytłumaczyć, że procedury działają, ewentualnie wymagają zmian. I myślę, że w najbliższych latach niewiele się zmieni.

– opowiadał Kierwiński.

Mówię o tym z troską, dlatego że ja uważam, że w tych kwestiach nie powinno być różnicy, różnicy zdania. Znaczy, my wszyscy sobie powinniśmy zdawać sprawę, w jakim momencie jesteśmy, że wiele mamy do zrobienia, że lata zaniedbań w tym zakresie musimy szybko nadrobić i że wszystkie siły tak naprawdę polityczne powinny w tym zakresie mówić jednym głosem. Ale wiecie, no spór polityczny jest tak rozgrzany, że chyba czasami w tych sprawach nie ma miejsca na mówienie jednym głosem.

– przekonywał.

Deportacje 

To jednak nie wszystko. Pojawił się także wspomniany temat granicy. To, jak Kierwiński zaklinał w tej sprawie rzeczywistość i manipulował faktami, jest trudne do pojęcia. Wydaje się wręcz nieprawdopodobne, aby nawet najbardziej zagorzali sympatycy KO wierzyli w tak nagłą zmianę narracji.

Jeżeli chodzi o te deportacje, to znakomita większość deportacji, których dokonujemy, dotyczy osób, które w sposób nielegalny trafiły do Polski. One mogły spróbować dostać się do Polski w sposób legalny. One mogły starać się złożyć dokumenty w sposób legalny, aby ubiegać się o ochronę międzynarodową. Z jakiegoś powodu tego nie robiły.

– opowiadał.

Ja wiem, że to jest sytuacja bardzo delikatna, ale proszę też pamiętać, że dziś nielegalna migracja jest wykorzystywana przez służby obcych państw, białoruskie i rosyjskie, do tego, żeby prowadzić wojnę hybrydową z Unią Europejską i z Polską.

– wskazał.

Szkoda, że takiej narracji obóz Koalicji Obywatelskiej nie forsował, kiedy był w opozycji. Zamiast tego słuchaliśmy historii o „biednych ludziach na granicy”. W tym duchu wypowiadał się nawet premier Donald Tusk.


Źr. wPolityce.pl za X

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.