TYLKO U NAS

Sensacyjna sytuacja z Gibałą! Ujawnił to w TV wPolsce24Sensacyjna sytuacja z Gibałą! Ujawnił to w TV wPolsce24

FacebookTwitter

Łukasz Gibała, lider stowarzyszenia "Kraków dla mieszkańców" i krakowski radny w rozmowie z telewizją wPolsce24 zdradził szczegóły dotyczące sensacyjnej informacji, iż miejska komisja wyborcza odrzuciła większość jego podpisów na kilka dni przed terminem. Czy start kandydata, który w 2024 roku nieznacznie tylko przegrał z Aleksandrem Miszalskim jest zagrożony? "Jestem dobrej myśli" - przyznaje Gibała.

Jeszcze nie wiadomo, czy kandydat, który w wyborach prezydenckich w Krakowie w 2024 roku zajął drugie miejsce w ogóle wystartuje. Komisja Wyborcza dopatrzyła się bowiem błędów formalnych, o czym pisaliśmy na portalu wPolityce.pl.

Sensacja w Krakowie! Start Gibały zagrożony. Co się stało?

Teraz w programie "Budzimy się" pytany o to przez Martę Kielczyk i Mariusza Pietrasika odpowiada, że jest dobrej myśli i uda mu się zebrać dodatkowe podpisy i zarejestrować się. 

Odzew społecznie nieprawdopodobny, jeszcze większy niż przy okazji zbierania podpisów w lutym czy w styczniu pod referendum. Wczoraj, proszę sobie wyobrazić, po 23 nas w biurze była kolejka. Ludzie przychodzili masowo. Ponad 200 osób przyszło w godzinach wieczornych żeby się podpisać albo żeby przynieść karty ze swoimi znajomymi

- zdradził Gibała. 

Szef stowarzyszenia "Kraków dla mieszkańców" wyjaśnił o jaki błąd formalny chodziło. Otóż przy części podpisów zabrakło informacji o nazwie miejscowości - w tym wypadku chodziło o "Kraków". Jego zdaniem to biurokratyczny absurd, który jednak jako kandydat musi zaakceptować. 

Wszyscy wiemy, że jak mieszkaniec podał całe nazwisko i cały adres, poza tym słowem Kraków jeszcze jest numer PESEL, to przecież urzędnicy mogli z łatwością zweryfikować, że to jest ta osoba, więc jest to bardzo restrykcyjne, aptekarskie wręcz podejście ze strony komisji. Ale ja to akceptuję i walczymy, żeby jednak te podpisy dozbierać i żeby już nie było żadnych wątpliwości

- mówił Gibała. 

"Jest duży bałagan"

Odniósł się także do kłopotów swojej kontrkandydatki, Moniki Piątkowskiej, której również Komisja Wyborcza odrzuciła znaczną część podpisów z podobnych powodów co krakowskiemu radnemu. 

Jest duży bałagan, jest mnóstwo różnych przepisów, które są inne w przypadku wyborów i inne w przypadku referendum. Jest mnóstwo interpretacji PKW, czasami sprzecznych, dotyczących tego, jak te karty powinny wyglądać. (...) Ja uważam że w takich sytuacjach miejska komisja powinna się wykazywać jednak minimum jakiegoś zrozumienia 

- skomentował. 

Jednocześnie wyznał, że ma nadzieję, że jego być może przyszła kontrkandydatka zarejestruje swój komitet, żeby oboje mogli zmierzyć się w trakcie wyborów. 

Cała rozmowa z Łukaszem Gibałą dostępna do obejrzenia na górze strony.

kh/Źr. wPolityce.pl za Telewizją wPolsce24

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.