Prof. Krasnodębski: Nasze państwo jest w likwidacji, demokracja umieraProf. Krasnodębski: Nasze państwo jest w likwidacji. "Tego się boję..."
"Nie ma państwa bez etosu państwowego. Nie ma demokracji bez demokratów, nie ma instytucji działających, jeżeli tych instytucji zupełnie nie szanujemy. Znaczna część Polaków i klasy politycznej już nie uznaje nawet suwerenności Polski" - powiedział w Telewizji wPolsce24 prof. Zdzisław Krasnodębski odnosząc się do opinii o wyższości unijnego prawa nad konstytucją RP. "Wprawdzie to telewizja publiczna jest ponoć w stanie likwidacji, ale jako obywatel mam wrażenie, że to państwo polskie się chwieje i jest w stanie likwidacji. Są takie bardzo silne tendencje, aby zamienić nas w kraj związkowy" - dodał socjolog.
Prof. Zdzisław Krasnodębski ocenił, że mamy dziś w Polsce bardzo poważny konflikt, który pokazuje głęboki kryzys państwa polskiego, choć o wojnie domowej nie ma na razie mowy.
To jest jednak bardzo niepokojące, włącznie z kryzysem Trybunału Konstytucyjnego, jeżeli dzisiaj ten szturm się nie powiedzie..., sądzę, że to raczej będzie długie oblężenie na zmęczenie, to przecież wiemy, że w budżecie nie przewidziano żadnych środków na TK i że wyroki nie są publikowane. (...) W 2015 roku część klasy politycznej uznała, że jest opozycją totalną wobec rządów ówczesnego rządu Zjednoczonej Prawicy i nastał konflikt
- powiedział na antenie Telewizji wPolsce24 prof. Zdzisław Krasnodębski.
Usłużna prokuratura ma pomóc w przejęciu TK? Plan koalicji krok po kroku
"Najbardziej boję się przyzwyczajenie się do tego obywateli"
Były wiceprzewodniczący Europarlamentu Europejskiego jest zaniepokojony tym, że Polacy mogą się przyzwyczaić do postępującego rozkładu swojego państwa. Upatrywać w siłach zewnętrznych jakiegoś ratunku.
Do jakiego punktu doszliśmy po 30 latach niepodległości? Zastanawiamy się, które instytucje będą przyjęte siłą. Czasami myślimy, kto nam tutaj ewentualnie może jeszcze jakieś reguły zaprowadzić, która instytucja zajęła się skorumpowanym posłem KO, to widzimy, że Prokuratura Europejska, unijna, a nie polska. To pokazuje, że państwo polskie słabnie na naszych oczach. Być może na naszych oczach umiera demokracja
- zauważa gość Telewizji wPolsce24.
Wprawdzie to telewizja publiczna jest ponoć w stanie likwidacji, ale jako obywatel mam wrażenie, że to państwo polskie się chwieje i jest w stanie likwidacji. Są takie bardzo silne tendencje, aby zamienić nas w kraj związkowy i one będą narastały. Dzisiaj sytuacja międzynarodowa jest nieporównanie trudniejsza. Coś tu do nas wlatuje, ostatnio jakiś dron z ładunkiem, premier mówi o jakimś raporcie, który podobno nie istnieje. Żyjemy w czasach pewnego pomieszania wszelkich pojęć. I to czego ja się najbardziej boję, to jest przyzwyczajenie się obywateli do tej sytuacji. I teraz ta demonstracja przed Trybunałem Konstytucyjnym, ile tak naprawdę Polaków uważa, że to jest ważna sprawa dla nich?
- dodał prof. Krasnodębski.
Jak popatrzymy na sondaże to 30 proc. poparcia dla tej koalicji ciągle się utrzymuje i myślę, że to jest takie pokazywanie, że wolno nam wszystko. Myślę, że to się bierze z pewnego typu przyzwyczajenia do sytuacji i z propagandy, że w gruncie rzeczy mamy do czynienia z tym samym procesem co wcześniej. Jeżeli ktoś dzisiaj mówi: "Ale telewizja publiczna, która miała być przecież apolityczna, taka czysta woda, a jest taka jaka jest, czy też radio. Kiedyś współpracowałem z Polskim Radiem 24 i teraz czasami słucham niektórych znajomych głosów, to nie mogą uwierzyć
- ocenił socjolog.
Nie ma państwa bez etosu państwowego. Nie ma demokracji bez demokratów, nie ma instytucji działających, jeżeli tych instytucji zupełnie zupełnie nie szanujemy. A dzisiaj nie szanujemy nawet konstytucji, bo jeżeli uznajemy, że prawo europejskie jest całkowicie ponad prawem polskiej konstytucją, to w zasadzie możemy powiedzieć, że znaczna część Polaków i klasy politycznej już nie uznaje suwerenności Polski
- zabrzmiały mocne słowa prof. Zdzisława Krasnodębskiego.
Kreml wykorzystuje akcję Tuska. "Sami się podkładamy"
.
