PR-owcy Tuska wpadli na pomysł, aby obciążyć prezydentaPR-owcy Tuska wpadli na pomysł, aby za ruinę finansów publicznych, obciążyć prezydenta Nawrockiego

FacebookTwitter

Po tym jak prezydent Karol Nawrocki kilka tygodni temu skierował do Trybunału Konstytucyjnego uchwaloną przez koalicję 13 grudnia ustawę o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków firm sektora paliwowego, premier Tusk i i minister finansów Andrzej Domański, zaczęli publicznie oskarżać głowę państwa, że zablokował środki, które miały sfinansować program CPN.

Minister finansów szacował, że firmy tego sektora odprowadzą do budżetu za okres od marca do grudnia tego roku, kwotę około 4 mld zł, w tym sam Orlen 2,4 mld zł, tyle tylko, że ustawa miała wejść w życie od 1 sierpnia, a firmy miały zapłacić podatek od dodatkowych dochodów osiągniętych 5 miesięcy wcześniej, na co nie pozwala obowiązujące w Polsce prawo, przede wszystkim Konstytucja RP.

Ponieważ media wspierające rząd, natychmiast te oskarżenia podchwyciły, a Silni Razem i inne grupy hejterskie, zaczęły rozpowszechniać je w mediach społecznościowych, PR-owcy Tuska uznali, że skoro w tym przypadku tak dobrze idzie, to trzeba prezydenta Nawrockiego zacząć obciążać odpowiedzialnością za tragiczny stan całych finansów publicznych.

Za doskonałą okazję do takiego ataku rząd Tuska uznał ogłoszenie w piątek wieczorem ratingu przez agencję Fitch, która poinformowała o utrzymaniu ratingu dla Polski na poziomie A- ale z negatywną perspektywą i uzasadniła tę ocenę, brakiem działań rządu w zakresie redukcji deficytów budżetowych.

Minister Domański komentując ten rating, stwierdził wbrew oczywistym zapisom zawartym w komunikacie agencji, że utrzymanie negatywnej perspektywy to dobra wiadomość i nie omieszkał dodać, że weta prezydenta Nawrockiego, ograniczają możliwość wdrażania efektywnej polityki gospodarczej.

A więc minister, który zaledwie przez 3 lata doprowadził do ruiny finansów publicznych, próbuje teraz publicznie obciążać odpowiedzialnością za to prezydenta Nawrockiego, bo ten jedną ewidentnie niekonstytucyjną ustawę, odesłał do TK.

Przypomnijmy, że dług publiczny liczony metodą unijną (ESA 2010) już w pierwszym roku rządów ekipy Tuska, wzrósł w 2024 roku o około 320 mld zł, w 2025 roku już ponad 322 mld zł, a w 2026 roku, zapewne przekroczy 400 mld zł, skoro za pół roku tylko dług Skarbu Państwa wzrósł o prawie 240 mld zł.

Sama suma deficytów budżetowych za 3 lata rządów Tuska wyniesie ok 750 mld zł, a długu publicznego zbliży się do astronomicznej sumy 1,1 biliona złotych i to oznacza, że będziemy najszybciej zadłużającym się krajem w Unii Europejskiej.

Ostrzega w tej sprawie także Komisja Europejska, która w raporcie opublikowanym w lutym tego roku, podała dane, że jeżeli tempo zadłużania Polski nie spowolni, to w ciągu 10 lat, a więc do roku 2036, dług publiczny przekroczy aż 107% PKB ,co tak naprawdę oznaczałoby realizację wariantu greckiego, który przyniósł wręcz dramatyczne skutki dla społeczeństwa i gospodarki tego kraju.

Należy także zauważyć, że wynoszący ponad 141 mld zł deficyt po 7 miesiącach tego roku jest także potwierdzeniem, że premier Tusk i jego minister finansów Andrzej Domański, nie panują nad finansami publicznymi.

Nie jest to wprawdzie zaskoczenie, to już przecież trzeci budżet koalicji 13 grudnia, realizowany w podobny sposób, gigantyczne deficyty budżetowe, dochody budżetowe zdecydowanie niższe od tych zaplanowanych (po 7 miesiącach 2026 roku te podatkowe, są niże o blisko 50 mld zł od tych planowanych) i brak pieniędzy w zasadzie na wszystko.

Ten brak środków budżetowych na wszystkie dziedziny finansowane z budżetu, widać było już w pierwszym roku rządów Tuska, ale to co dzieje w trzecim roku tych rządów, wygląda zupełnie dramatycznie, co szczególnie widać w finansowaniu ochrony zdrowia.

Należy także przypomnieć, że w roku 2024 w budżecie zabrakło aż 56 mld zł dochodów budżetowych o tyle mniejsze było ich wykonanie w stosunku do wielkości planowanych, w 2025 zabrakło blisko 42 mld zł w tym, aż ok 28 mld zł z podatku VAT, ok. 5,6 mld zł z akcyzy, ok. 7 mld zł z CIT i ok. 3 mld zł z PIT i to w sytuacji kiedy mamy przyzwoity poziom wzrostu gospodarczego 3,2% PKB w 2024 i 3,6% PKB w 2025 roku i prawdopodobnie co najmniej 3,6% PKB w 2026 roku.

To jest podstawowy problem rządów Donalda Tuska i jego głównego „fachowca” od finansów publicznych ministra Domańskiego, nie pilnowanie zasadniczych strumieni dochodów budżetowych, czyli mówiąc wprost, polityczne przyzwolenie na nie płacenie podatków, albo płacenie ich w niepełnej wysokości przez wybranych podatników, związanych z rządzącą ekipą.

Wszystko wskazuje także na to, że minister Domański za tydzień położy na stole już czwarty budżet, tym razem na rok 2027 z deficytem nie niższym niż w tym roku i koniecznością zaciągnięcia kolejnych 400 mld zł długu publicznego.

W tej sytuacji sama suma deficytów budżetowych za 4 lata ekipy Tuska, wyniesie ponad 1 bilion złotych, a dług publiczny w tym okresie przyrośnie o blisko 1,5 biliona złotych, a więc niewiele mniej, niż pożyczyły wszystkie polskie rządy w latach 1989-2023.

Wszystkie te „sukcesy” premier Tusk i jego guru od finansów minister Domański, osiągną zaledwie przez 4 lata, a ponieważ ich konsekwencjami może być poważny kryzys gospodarczy i finansowy, to dobrze byłoby obciążyć nim także prezydenta Nawrockiego.

Więc teraz coraz częściej z taką narracją rządu Tuska, będziemy mieli do czynienia.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.