Porażka ludzi Żurka ws. Piotra W.! Decyzja sądu mówi wszystkoPorażka ludzi Żurka ws. Piotra W.! Decyzja sądu mówi wszystko
Piotr W. wraca do domu po ponad 50 godzinach od zatrzymania. Warszawski sąd nie zgodził się na wniosek prokuratury o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania. Decyzja zapadła po głośnych wydarzeniach, do których doszło w centrum stolicy.
Prokuratura domagała się zastosowania wobec Piotra W. najbardziej dolegliwego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Warszawski sąd nie uwzględnił jednak wniosku śledczych i w pełni podzielił argumentację przedstawioną przez obronę.
Przesłanki do aresztowania
Przed sądem stanowisko Piotra W. reprezentowali mecenasi Magdalena Prządka-Leszczyńska, Magda Majkowska oraz Bartosz Malewski z Centrum Interwencji Ordo Iuris. Jak podkreślała obrona, do pozbawienia człowieka wolności przed wyrokiem konieczne jest łączne spełnienie wszystkich przesłanek ustawowych oraz wykazanie, że żaden inny środek o charakterze wolnościowym nie zabezpieczy prawidłowego toku postępowania. W ocenie obrońców i sądu przesłanki te nie zostały spełnione.
Dramatyczny przebieg interwencji w centrum Warszawy
Do zatrzymania Piotra W. doszło w piątek w godzinach przedpołudniowych na ulicy Marszałkowskiej w Warszawie, podczas protestu w rejonie Trybunału Konstytucyjnego. Z relacji przedstawionej przez obronę wynika, że mężczyzna czekał na zielone światło przy przejściu dla pieszych, gdy został obezwładniony przez policjantów.
Przebieg interwencji miał bardzo dramatyczny charakter. Mężczyzna został przygnieciony przez funkcjonariuszy do podłoża. Zatrzymany krzyczał: „Dusisz mnie” oraz „Nic ci nie zrobiłem”, a świadkowie zdarzenia apelowali do policjantów o zaniechanie takich działań.
W trakcie czynności Piotr W. stracił przytomność i został wyniesiony na noszach do karetki pogotowia. Kajdanki pozostawały na nadgarstkach mężczyzny przez cały czas transportu oraz podczas jego pobytu na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym.
kh/źr. wPolityce.pl za wPolsce24.tv
