"Plan dla kozaków". Tak Michalik chce "pozbyć się" Nawrockiego
"Plan dla kozaków". Tak Michalik chce "pozbyć się" Nawrockiego

Nie udało się po wyborach i przy zaprzysiężeniu, ale teraz Eliza Michalik przekonuje, że otworzyło się "okno możliwości", aby... legalnie "pozbyć się" prezydenta Karola Nawrockiego. Swoje pomysły określiła mianem "planu dla kozaków". Wybujała wyobraźnia to jedno, ale kreowanie takich scenariuszy jest po prostu groźnie antypaństwowe!
Michalik ma "plan dla kozaków"
Eliza Michalik ogłosiła w swoim wideo zamieszczonym w serwisie YouTube, że "otworzyło się okno możliwości". Jakiej? Wszystko dotyczy znienawidzonego przez "publicystkę" prezydenta Karola Nawrockiego, którego nazywa "wetomatem" i "szkodnikiem". Wprost ten wybujały pomysł zrodził się po sprzeciwie głowy państwa wobec ustawy o statusie osoby najbliższej.
Takie okno zdarza się raz w życiu. No nie, przesadziłam. Raz na kadencję albo raz na dwie lub trzy kadencje. Możliwość pozbycia się Nawrockiego zgodnie z prawem, legalnie. Czy byłby to zuchwały plan? Tak, byłby to zuchwały plan dla kozaków. Dla kozaków. Na pewno nie dla mięczaków. Niosłoby to ze sobą, już mówiąc poważnie, pewne ryzyka, nie tylko dla Koalicji Obywatelskiej, ale przede wszystkim dla kraju i dla obywateli. Ale kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana, prawda?
- słyszymy.
Co takiego wymyśliła?
Na czym więc miałby polegać ten - cytując - "plan dla kozaków"? Michalik wymarzyła sobie, że miałby on opierać się na orzeczeniu TSUE, jak również stwierdzeniu, że orzekający o ważności jego wyboru sędziowie rzekomo nie byli bezstronni i zostali powołani niezgodnie z prawem. To miałoby - w jej mniemaniu - dać podstawę do podważenia uchwały Sądu Najwyższego stwierdzającej ważność wyboru prezydenta RP.
Nic poza odwagą, dobrą wolą i determinacją i byciem gotowym na pokonanie też trudności nie stoi już KO na przeszkodzie, żeby zupełnie lege artis podważyć ważność uchwały Sądu Najwyższego o wyborze Nawrockiego na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej
- opowiedziała Michalik.
Na tym nie koniec, ponieważ "publicystka" przekonuje, że można byłoby zastosować "izolację instytucjonalną" głowy państwa, a następnie... odciąć finansowanie Kancelarii Prezydenta RP.
To jest odtąd prywatna osoba, która nie chce ustąpić z bezprawnie zajmowanego stanowiska. No oczywiście należałoby wprowadzić finansowy i administracyjny paraliż, czyli odcięcie, no wtedy kancelaria prezydenta nie może być finansowana z budżetu państwa, czyli zero kasy i tyle
- sugeruje dalej autorka "planu dla kozaków".
Dziś brzmi to jak polityczna fantazja, ale znacznie groźniejsze byłoby potraktowanie podobnych pomysłów jako gotowego scenariusza działania. Jedno nie ulega jednak wątpliwości – prezydentura Karola Nawrockiego mocno uwiera i boli jego przeciwników. Zamiast pogodzić się z demokratycznym werdyktem wyborców, wolą szukać sposobów, aby politycznie zniszczyć urzędującego prezydenta RP.
olnk/źr. wPolityce.pl za X,YouTube
