Domański czaruje rzeczywistość. "Ratingi spadają, ale obligacje rosną"Domański czaruje rzeczywistość. "Ratingi spadają, ale obligacje rosną"
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański robi dobrą minę do złej gry. Chociaż agencja Moody's obniżyła rating Polski, przekazał na konferencji prasowej, że "kurs polskiego złotego pozostaje stabilny". Jednocześnie wskazał, że rosną ceny polskich obligacji skarbowych.
W piątek agencja ratingowa Moody’s obniżyła długoterminowy rating Polski w walucie obcej o jeden stopień z A2 do A3. Krótkoterminowy rating emitenta został obniżony do Prime-2 (P-2) z poziomu P-1. Perspektywa nowej oceny jest stabilna.
W poniedziałek podczas konferencji prasowej w Krakowie minister finansów Andrzej Domański pytany był o sytuację finansową kraju. Zapewnił, że jest stabilna.
Jak widzimy dzisiaj, na rynku polskie obligacje skarbowe, ich ceny, rosną. Złoty jest stabilny, więc piątkowa decyzja jednej z agencji ratingowych nie znalazła odzwierciedlenia w chociażby cenach naszych obligacji skarbowych czy w kursie złotego
– powiedział.
Odnosząc się do zarzutów dotyczących wysokiego deficytu, Domański wskazał na konieczność sfinansowania inwestycji w bezpieczeństwo, które, jak wyliczał, kosztują rocznie państwo 200 mld zł i stanowią 5 proc. PKB. Dodał jednocześnie, że rząd podejmuje działania na rzecz obniżenia deficytu.
Domański przerzuca winę na prezydenta
Dopytywany o alternatywne działania w tym kierunku, jeśli prezydent Nawrocki nie podpisze ustawy o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, odparł, że „prezydent musi stanąć po stronie Polaków, a nie po stronie horrendalnych zysków koncernów paliwowych”.
Złożenie podpisu pod ustawą o opodatkowaniu zysków nadzwyczajnych koncernów paliwowych umożliwiłoby sfinansowanie kolejnej wersji programu „CPN”, umożliwiłoby nam, mówiąc wprost, obniżenie cen na stacjach paliw. Wzywam prezydenta do odpowiedzialności
– podkreślił szef resortu finansów.
W piątek Sejm uchwalił ponownie ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Poprzednią prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Kancelaria prezydenta argumentowała, że ustawa łamała zasadę niedziałania prawa wstecz.
To dobra ustawa, zgodna z prawem, zgodna z konstytucją i ustawa, która powinna zostać jak najszybciej podpisana. Dzisiaj obserwujemy co prawda wyraźne spadki na rynku ropy, tym niemniej ceny na stacjach są nadal wysokie. I prezydent nie może unikać brania odpowiedzialności
– powiedział Domański w Krakowie.
kh/PAP
