Piotr Pytel oficjalnie ułaskawiony! Mamy pismo. "To nie koniec walki"Piotr Pytel oficjalnie ułaskawiony! Mamy pismo. "To nie koniec walki"
Piotr Pytel w poniedziałek otrzymał oficjalne pismo z Kancelarii Prezydenta, które potwierdza jego ułaskawienie. W rozmowie z portalem wPolityce.pl pełnomocnik Pytla mec. Marek Tokarczyk zapewnia jednak, że to nie koniec walki. "Będziemy starać się o pełną rehabilitację w Niemczech" - zapewnia obrońca.
O ułaskawieniu Piotra Pytla media dowiedziały się 3 sierpnia, gdy spłynęła informacja o decyzji prezydenta wobec trzech osób. Dziennikarze ustalili, że wśród objętych prawem łaski osób znajdują się Adam Borowski, Piotr "Staruch" Staruchowicz oraz właśnie Piotr Pytel.
W poniedziałek skazany przez Niemców mężczyzna otrzymał oficjalne pismo z Kancelarii Prezydenta o ułaskawieniu. Portal wPolityce.pl dotarł do treści ułaskawienia. Wynika z niego, iż Pytel w ramach postanowienia o prawie łaski został warunkowo zwolniony z odbywania kary w Zakładzie Karnym w Rzeszowie na okres próby 5 lat wraz z dozorem kuratora na ten czas.
Wspólne starania o zwolnienie z więzienia
Jak wyjaśnia adwokat Marek Tokarczyk, pełne ułaskawienie jest niemożliwe ze względu na specyficzny charakter sprawy. Bowiem chociaż Piotr Pytel został skazany w Niemczech, od 2009 roku przebywa w polskim zakładzie karnym.
Sprawa dotyczy wyroku wydanego przez niemiecki wymiar sprawiedliwości, czyli pan prezydent przejął do wykonania wydany względem Piotra Pytla wyrok dożywotniego pozbawienia wolności. Państwo polskie wykonując ten wyrok staje się stroną penitencjarną w zakresie wykonania wyroku. I prezydent nie miał innej możliwości, tak jak to jest w w innych sprawach wydawanych przez polskie sądy (...) Gdyby to był wyrok wydany w ramach polskiego wymiaru sprawiedliwości, to możliwości byłyby znacznie szersze.
- mówił dla portalu wPolityce.pl pełnomocnik Piotra Pytla.
Kluczowe dla obrony skazanego w Niemczech Polaka było jak najszybsze wyciągnięcie go z więzienia. Mec. Marek Tokarczyk zwrócił uwagę, że w ramach tej operacji kluczowe było zwrócenie się do Waldemara Żurka, a później do Kancelarii Prezydenta z prośbą o ułaskawienie Piotra Pytla od dalszego odbywania kary.
Dlatego też tak prezydent jak i minister sprawiedliwości skorzystali z takiej możliwości jak najszybszego spowodowania tego, żeby Piotr opuścił więzienie
- dodał.
Niemcy uniewinnią Pytla? "To będzie walka"
To oznacza, że obrońcom Pytla udało się odnieść pełny sukces w tej sprawie na krajowym polu. Czeka ich jednak jeszcze trudniejsza batalia - w Niemczech. Obrona liczy jednak na to, że w obliczu nowych dowodów i dokumentów zgromadzonych przez polski wymiar sprawiedliwości w związku z tą sprawą, uda im się ostatecznie doprowadzić do całkowitego uniewinnienia Piotra.
Moje osobiste zdanie jest takie, że ma bardzo dużo szansę, bo inaczej gdyby to był polski sąd, Myślę, że nie mielibyśmy tutaj większych wątpliwości, bo fakty, dokumenty są jednoznaczne (...) Mamy nowe dokumenty, mamy dwa protokoły przesłuchania Tomasza W. (prawdziwego i jedynego sprawcę - przyp. aut.), które potwierdzają w całości te okoliczności, więc dysponujemy dokumentami, które w naszej ocenie są twardymi dowodami stanowiącymi podstawę w Niemczech do wznowienia postępowania
- tłumaczył mec. Tokarczyk.
Wiele jednak zależy od tego, jaką postawę przyjmą Niemcy. Wiele bowiem zaniechań poczyniono w trakcie samego procesu w Monachium.
Ta sprawa była niesłychanie medialna i i nagle przyznanie się, że pod presją czasu i opinii publicznej został wydany taki wyrok i tak naprawdę osoba niewinna została skazana na karę dożywotniego pozbawienia wolności - wiadomo, że nikt nie jest chętny do przyznania się publicznie do tego, że popełniono błąd, więc na pewno to będzie walka
- wyjaśnił pełnomocnik Pytla.
Podziękowania dla mediów. "Bez was nie udałoby się"
Piotr Pytel od 2004 roku przebywa w zamknięciu w związku z morderstwem Ekateriny I., luksusowej prostytutki z Monachium, która została pobita i obrabowana przez Tomasza W. Niemcy przypisali Piotrowi Pytlowi rzekomy współudział kierowniczy i skazał w 2006 roku na karę dożywocia. W międzyczasie polska prokuratura złapała głównego, a jak się udało ustalić w toku postępowania, jedynego sprawcę Tomasza W., który w swoim zeznaniu oczyścił całkowicie Piotra P. od zarzutów. Niemcy jednak nie chcieli wznowić procesu mimo nowych dowodów w sprawie. Piotr Pytel spędził 22 lata za kratami za morderstwo, z którym nie miał nic wspólnego.
Sprawa Piotra Pytla została nagłośniona w styczniu 2026 r., między innymi dzięki reportażowi wPolsce24 na temat sprawy Polaka. Kolejne media zaczęły mówić o niesprawiedliwości, jaka spotkała Pytla. W wyniku tej presji Waldemar Żurek wpierw zdecydował o zwolnieniu go z zakładu karnego, a następnie decyzję tę potwierdził prezydent, ułaskawiając Piotra Pytla.
Mec. Marek Tokarczyk podziękował mediom, w tym również telewizji wPolsce24 oraz portalowi wPolityce.pl, za nagłośnienie tej sprawy.
Bardzo dziękuję polskim mediom, że pochyliły się nad tą krzywdą. Bez was załatwienie tej sprawy tutaj byłoby niemożliwe. Piotr zawdzięcza wam życie i mówię to z pełną odpowiedzialnością
- podsumował.
