Pełczyńska-Nałęcz nie wytrzymała! Wygarnęła PSL i CzarzastemuPełczyńska-Nałęcz nie wytrzymała! Wygarnęła PSL i Czarzastemu
„Tysiące tragedii idą w kąt” – pisze Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, komentując niespodziewane wycofanie z obrad Sejmu ustawy ograniczającej reklamę alkoholu. Minister funduszy i polityki regionalnej oraz liderka Polski 2050 przekonuje, że projekt odpowiadał na społeczne oczekiwania i miał pomóc w walce ze skutkami nadużywania alkoholu, jednak jego procedowanie zostało nagle wstrzymane przez „interwencję” Polskiego Stronnictwa Ludowego u Włodzimierza Czarzastego.
Jutro rząd zajmie się projektem ustawy, który podnosi akcyzę na alkohol. Jednocześnie zapisy zawarte w projekcie zakładają, że podwyższone wpływy z akcyzy mają trafiać do Narodowego Funduszu Zdrowia. Tę samą sprawę, ale w kontekście innej ustawy związanej z reklamowaniem alkoholu poruszyła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej.
Pytacie mnie co właściwie się stało, że alko-ustawa wyparowała w miniony piątek z obrad Sejmu. Bo w sieci pojawiła się teoria, że nie było większości sejmowej i trzeba było ustawę „ratować”
- wskazała.
A prawda jest taka: Ustawa zakazująca reklam alkoholu i jego sprzedaży między 22:00 a 6:00 była w planie głosowań na miniony piątek. Nad ustawą prace trwały przez kilka miesięcy. W efekcie projekt wyszedł z komisji sejmowej jednogłośnie. Totalna zgoda ponad podziałami. I nagle, kilka godzin przed głosowaniem, PSL „interweniuje” u Marszałka Czarzastego i ustawa znika z planu głosowań
- zaznaczyła Pełczyńska-Nałęcz.
„Tysiące tragedii idą w kąt”
W jej opinii „tysiące tragedii i miliardowe koszty społeczno-gospodarcze spowodowane nadużywaniem alkoholu idą w kąt”.
Oczekiwania społeczne (ponad 60% Polaków jest za zakazem reklam alkoholu) - to wszystko nagle staje się nieważne. Bo jakieś lobby się „zaniepokoiło”. Oczekujemy, że ustawa wróci już na kolejnym Sejmie. I zostanie poddana pod głosowanie. Bez żadnych „lub czasopisma”
- podkreśliła Pełczyńska-Nałęcz.
tt/źr. wPolityce.pl za X
