Dlaczego ludzie Żurka się za nią wzięli? Pełczyńska-Nałęcz ujawniaDlaczego ludzie Żurka się za nią wzięli? Pełczyńska-Nałęcz ujawnia
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz sugeruje, że jej przesłuchanie w sprawie zwrotu podatku VAT może mieć polityczne tło. Liderka Polski 2050 wskazuje m.in. na swoje działania w sprawie najmu krótkoterminowego i rynku mieszkań oraz interesy osób, które zainwestowały w nieruchomości. Jednocześnie zastrzega, że nie ma „twardych dowodów” na potwierdzenie swoich podejrzeń. „Natomiast wygląda to wszystko bardzo nieciekawie” – oceniła w rozmowie z „Wydarzeniami” Polsatu.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz została w poniedziałek przesłuchana w charakterze świadka w Prokuraturze Regionalnej w Lublinie. Jak przekazała, przesłuchanie trwało 3,5 godziny i dotyczyło spraw sprzed ponad dekady, kiedy pełniła funkcję ambasadora Polski w Rosji.
Zwrot 775,83 zł VAT
Istota jest o odliczeniach „tax free”, które dla osób mieszkających poza Unią Europejską, w tym dyplomatów, są normalnym prawem i udowodnieniu, czy ja jako ambasador mieszkałam na stałe w Rosji
– wyjaśniła w rozmowie z „Wydarzeniami” Polsat News.
Bo jak wiadomo, ambasador nie mieszka na stałe w kraju urzędowania. To dosyć kuriozalna sytuacja
– dodała ironicznie obecna minister funduszy i polityki regionalnej.
Pełczyńska-Nałęcz, która była ambasadorem w Rosji w latach 2014–2016, podkreśla, że przez wiele lat organy państwa nie interesowały się tą sprawą.
„Każdemu się to przydarza, wiadomo”
Z ironią podeszła też do słów rzecznika rządu Adama Szłapki, który podczas wtorkowej konferencji przekonywał, że jest to sprawa jakich wiele, a każdy obywatel ma obowiązek stawić się w prokuraturze.
Wiadomo, że każdy ambasador Polski po dekadzie jest przesłuchiwany i oczekuje się, że udowodni, dlaczego w kraju urzędowania przebywał i czy przebywał tam na stałe. Wiadomo, że jest to dokładnie taka historia, która się każdemu w Polsce przydarza
– ripostowała z przekąsem Pełczyńska-Nałęcz, cytowana przez Polsat News.
„Bardzo ciężko uwierzyć"
Minister otwarcie odniosła się również do możliwości politycznego tła przesłuchania.
Wygląda to źle i jest mi niezwykle ciężko, chociaż bardzo bym chciała uwierzyć, że nie ma tam żadnego tła politycznego i żadnego politycznego podtekstu, to w świetle obecnej sytuacji naprawdę bardzo ciężko w to uwierzyć
– uznała.
Odnosząc się do możliwego politycznego tła wydarzeń, określiła siebie jako osobę „wychodzącą przed szereg, która oczekuje różnych rzeczy”.
Stanęłam w wielu sprawach po stronie ludzi. W sprawie krótkiego najmu, w sprawie mieszkań - ceny spadają, a jak wiadomo, wielu bogatych w to zainwestowało. Nie jestem od tego, żeby wskazywać, niestety nie mam twardych dowodów, bo skąd bym miała takie mieć, a odpowiedzialność nakazuje nie szafować oskarżeniami na prawo i lewo. Natomiast wygląda to wszystko bardzo nieciekawie
– mówiła.
"Jestem świadkiem w swojej własnej sprawie”
Do sprawy odniosła się Prokuratura Regionalna w Lublinie. Jej rzeczniczka Beata Syk-Jankowska przekazała „Wydarzeniom”, że śledztwo prowadzone jest od 2020 roku.
Postępowanie dotyczy „doprowadzenia w latach 2012–2020, w Warszawie, do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Skarbu Państwa w postaci bezpodstawnego zwrotu podatku VAT przez obywateli polskich, będących funkcjonariuszami publicznymi w ramach procedury 'tax free' w związku z wywozem towarów przy przekraczaniu granicy RP poza terytorium UE”.
W sprawie nikomu dotąd nie przedstawiono zarzutów. Przesłuchano natomiast 595 świadków.
Syk-Jankowska potwierdziła, że w poniedziałek przesłuchano w charakterze świadka Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Prokurator dopuścił do udziału w przesłuchaniu jej pełnomocnika. Przesłuchanie dotyczyło „okoliczności dotyczących otrzymanego zwrotu podatku VAT w ramach procedury 'tax free' w kwocie 775,83 zł”.
Wcześniej we wtorek Pełczyńska-Nałęcz opublikowała wpis na platformie X.
Co tu się odstawia. Wczoraj 3,5 godziny przesłuchiwała mnie prokuratura i to nie byle jaka, a regionalna. Jako świadka. Ale wszystkie (dosłownie wszystkie) pytania dotyczyły tylko mnie i mojej rodziny. Najwyraźniej jestem świadkiem w swojej własnej sprawie
– napisała.
sc/źr. wPolityce za Polsatnews.pl
