Pełczyńska-Nałęcz triumfuje. "Czasem warto być 'kłótnicą' rządu"Pełczyńska-Nałęcz triumfuje. "Czasem warto być 'kłótnicą' rządu"
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz triumfuje. Postulowane przez nią poprawki do ustawy o usługach hotelarskich, które mają regulować najem krótkoterminowy, zostały ostatecznie uwzględnione. Zapis budził sprzeciw Ministerstwa Sportu i Turystyki. "Czasem warto być "kłótnicą" rządu" - podsumowała swój triumf przewodnicząca Polski 2050.
Autopoprawka zakłada przyznanie wspólnotom i spółdzielniom mieszkaniowym uprawnienia do zakazania najmu krótkoterminowego na terenie ich działania. Odbywać się to ma w drodze uchwały. O ten postulat mocno zabiegała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która dziś nie kryje radości.
Znowu wbiliśmy lobbystom gola. Właśnie spłynęła nowa wersja rządowej ustawy o Airbnb. Jest decyzyjność wspólnot, spółdzielni i samorządów. Patohotele strzeżcie się - idziemy po was. Czasem warto być „kłótnicą” rządu
- napisała na portali X.
"Skutecznie to Pełczyńska-Nałęcz rozegrała"
Sukces Pełczyńskiej-Nałęcz wart odnotowania, ponieważ przewodnicząca "Polski 2050" oraz Minister Funduszy i Polityki Regionalnej bardzo mocno zabiegała o przywrócenie poprawki, którą wcześniej odrzucono na wniosek Ministerstwa Sportu i Turystyki. Była jednak mocno zdeterminowana, aby przywrócić projekt w jego pierwotnym kształcie, co zostało docenione przez politycznych komentatorów.
Zobaczymy, co wypluje na koniec Sejm (i Senat), ale na etapie rządowym skutecznie to Pełczyńska-Nałęcz rozegrała, licytując ostro i bardzo wysoko
- skomentował dziennikarz Polsat News Marcin FIjołek.
Spór o Airbnb
Od początku pomysł, aby w projekcie o zmianie ustawy o usługach hotelarskich autorstwa MSiT znalazła się poprawka regulująca najem krótkoterminowy, budziła wiele emocji w ramach koalicji. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz krytykowała ustawę, twierdząc iż "daje zero praw samorządom w zakresie wyznaczania stref wolnych od Airbnb oraz zero możliwości mieszkańcom, żeby decydowali o tym, czy będą mieli za ścianą "patohotel", który często się przekształca w jeszcze gorszą instytucję".
Z kolei wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś przekonywał, że możliwość tworzenia stref wolnych od najmu krótkoterminowego "nie jest konieczna", ponieważ pozostałe rozwiązania miały zapewniać mieszkańcom i samorządom wystarczające narzędzia. Ostatecznie jednak resort ugiął się, a projekt wkrótce trafi do Sejmu.
kh/x.com/fakt
