Pełczyńska-Nałęcz nie wytrzymała. Tak skomentowała pomysł Lewicy
Pełczyńska-Nałęcz nie wytrzymała. Tak skomentowała pomysł Lewicy

Spór o mieszkania coraz mocniej dzieli koalicję rządzącą. Tym razem iskrzy nie tylko wokół najmu krótkoterminowego, ale także wizji najmu społecznego. Wystarczyły słowa wiceministra z Lewicy o „ułudzie bezpieczeństwa” związanej z własnym mieszkaniem, by spotkały się z ostrą ripostą Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, przewodniczącej Polski 2050.
Mieszkalnictwo kością niezgody w koalicji 13 grudnia
Nic tak nie dzieli koalicję 13 grudnia, jak... pomysły na mieszkalnictwo? Zdanie to może być nieco zbyt przesadzone, ale to ostatnio jeden z głównych tematów, które wywołują spięcia pomiędzy poszczególnymi formacjami tworzącymi obecny obóz władzy. W minionym tygodniu rząd Donalda Tuska przyjął projekt noweli regulującej najem krótkoterminowy. Wykreślono z niego zapis dający gminom możliwość tworzenia stref wolnych od tej działalności. Sprzeciw wyraziła minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, a dosadnie wyraził opór Polski 2050 poseł Adam Gomoła.
Może i macie burdele za ścianami swoich mieszkań, ale teraz będziecie mieć rejestrowane burdele za ścianami swoich mieszkań. Polska 2050 nie poprze tej ustawy
- napisał poseł w serwisie X, kierując te słowa do prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Ale to nie wszystko. Teraz formacja założona przez Szymona Hołownię postanowiła wytknąć inny pomysł jednego z koalicjantów. O co chodzi? Politycy Lewicy, na czele z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym, urządzili w ostatni weekend objazd po różnych miastach pod hasłem "Lewica dowozi". I otóż w Giżycku wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski opowiadał o pomyśle ich formacji na mieszkalnictwo.
Własność mieszkania daje ułudę bezpieczeństwa, ponieważ jeżeli mieszkamy w dużym, 80-metrowym mieszkaniu, to nie tylko mamy duże koszty związane z eksploatacją, ale na wszystkie fundusze. Dla tych wszystkich grup wiekowych Lewica ma odpowiedź - silny system najmu społecznego, z dostępnym czynszem, ze standardem, którego dzisiaj deweloperzy mogą nam pozazdrościć
- opowiadał wiceminister.
Pełczyńska-Nałęcz krytykuje Lewicę
I właśnie te słowa, choć nie odbiły się szerokim echem, zostały zauważone przez przewodniczącą Polski 2050, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. I skrupulatnie skrytykowane.
Cenię Lewicę za to, że prezentuje rozwiązania programowe na wybory. Ale z tym programem fundamentalnie się nie zgadzam
- wyraziła wprost w swoim wpisie w serwisie X, cytując ww. słowa wiceministra z Lewicy.
Ciekawe, dlaczego tak wielu polityków zapewniło sobie tę ułudę, i to jeszcze kilku-lub kilkunastokrotnie?! Dlaczego wpływowe lobby robi wszystko, aby zapewnić garstce posiadaczy wielu mieszkań (mniej niż 1 proc.) jak najwyższe dochody z ich własnościowych mieszkań? M. in. przez kompletnie puszczone samopas Airbnb?! Nie, to wizja chybiona. Wmawiająca ludziom, że układ, w którym nieliczni zarabiają na własności wielu mieszkań, a wielu na swoje mieszkania nie stać, jest ok. Nie jest
- argumentowała dalej, przekonując jednocześnie, że "celem nr 1 powinny być dostępne cenowo mieszkania własnościowe do mieszkania", chwaląc przy tym swoją partię i akcentując "zablokowanie" kredytu 0 proc.
I dlatego jesteśmy za podatkiem od trzeciego i kolejnego mieszkania. I owszem, należy rozwijać budownictwo społeczne, ale nie jako zamiennik własności, lecz dodatkową opcję. Mieszkanie własnościowe jest dla Polaków podstawą stabilności i bezpieczeństwa rodzinnego życia
- spuentowała Pełczyńska-Nałęcz.
olnk/źr. wPolityce.pl za X
