Ozdoba: "Nie spodziewam się niczego specjalnego po opozycji"TYLKO U NAS. Czy opozycja opamięta się ws. kryzysu migracyjnego? Ozdoba: "Nie spodziewam się niczego specjalnego"; "Ośmieszają urząd"

"Jeżeli ktoś jest posłem, wymaga się od niego, żeby służył Rzeczypospolitej i zachowywał się w sposób racjonalny, a nie szkodził".
„Mam nadzieję, że opozycja przynajmniej w tych kryzysowych chwilach nie będzie przeszkadzała i podpalała Polski od wewnątrz” - mówi portalowi wPolityce.pl Jacek Ozdoba, polityk Solidarnej Polski oraz wiceminister klimatu i środowiska.
CZYTAJ TAKŻE:
Na godz. 16.00 zaplanowane jest posiedzenie Sejmu, w trakcie którego przedstawiciele rządu mają udzielić informacji na temat sytuacji na granicy z Białorusią.
Wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki poinformował, że cała debata ma potrwać około 3 godzin a sytuacja na granicy z Białorusią będzie jedynym tematem. Terlecki dodał, że w Sejmie głos zabiorą m.in. premier, szef MSWiA i szef MON.
„Ośmieszają urząd”
Jacek Ozdoba pytany, czy jest szansa na zmianę postawy opozycji, w związku z wczorajszymi wydarzeniami na granicy, odpowiada:
Nie spodziewam się niczego specjalnego po opozycji. Określali już naszych bohaterów – funkcjonariuszy Straży Granicznej, policji i żołnierzy – mianem psów, watahy, zdrajców, morderców.
Wiceminister klimatu i środowiska zaznacza, że „to świadczy o tym, że ci ludzie wpisują się w narrację Mińska i ośmieszają urząd”.
Jeżeli ktoś jest posłem, wymaga się od niego, żeby służył Rzeczypospolitej i zachowywał się w sposób racjonalny, a nie szkodził. Niestety widzimy, że tu jest odwrotnie
— podkreśla.
„Wszystkie ręce na pokład”
Nasz rozmówca ocenia również obecny stan rzeczy na granicy z Białorusią.
Sytuacja jest bardzo trudna. To wynik działań krajów tj. Rosja oraz Białoruś i dotyczy dużego kryzysu migracyjnego. Chodzi o granicę NATO, Unii Europejskiej i oczywiście Polski
— mówi.
Polska jest pierwszym krajem kontaktowym, który odpiera bezpośrednio już fizyczne interwencje. Jesteśmy świadkami wojny hybrydowej, która została potwierdzona przez odpowiednie służby
— dodaje Ozdoba.
Wiceszef resortu klimatu i środowiska zaznacza, że „naszym obowiązkiem jest strzec granic, stanąć na wysokości zadania, dlatego wszystkie ręce na pokład”.
Mam nadzieję, że opozycja przynajmniej w tych kryzysowych chwilach nie będzie przeszkadzała i podpalała Polski od wewnątrz
— stwierdza polityk.
PiS dogadany z Łukaszenką?
Roman Giertych uważa, że Łukaszenka „wzmacnia rząd PiS”, ponieważ… „jest z nimi dogadany”. Podobne sugestie wysunął polityk PO Rafał Grupiński. Jacek Ozdoba zapytany o te stwierdzenia, mówi:
Nie czuje się fachowcem w dziedzinie analizowania aspektów natury nie politycznej, czy publicystycznej, a wręcz natury, która sprawia, że zaczynam się martwić o stan tych osób, które tak uważają.
Nasz rozmówca podkreśla, że „współczuję ludziom, którzy mają takie problemy”.
Tego typu sugestie są świadectwem oderwania od rzeczywistości. To nie mieści się w ramach poważnej dyskusji
— kończy.
CZYTAJ RÓWNIEŻ:
mm/PAP
