„Okradają własny naród”, "Czas hańby". Wraca stary wpis Tuska „Okradają własny naród”, "Czas hańby". Wraca stary wpis Tuska

Tusk uciekł.webp
(Fot. Fratria/Andrzej Wiktor) / Wraca stary wpis Tuska o "czasie hańby"
FacebookTwitter

W sieci przypominany jest wpis Donalda Tuska z czasów pandemii, w którym ówczesny lider opozycji oskarżał rząd Prawa i Sprawiedliwości o „okradanie własnego narodu” i mówił o „czasie hańby”. Słowa te zestarzały się fatalnie, bowiem pojawia się coraz więcej doniesień na temat tego, jak politycy Koalicji Obywatelskiej defraudowali środki przeznaczone dla ofiar powodzi.

Kiedy rząd Prawa i Sprawiedliwości desperacko walczył z pandemią i podejmował wiele trudnych decyzji, premier Donald Tusk próbował wykorzystywać tę sprawę do zbijania politycznego kapitału. 

Okradają własny naród w czasie tragicznej zarazy. Ich rządy przejdą do historii jako czas hańby. Trzeba to wreszcie głośno powiedzieć

- grzmiał w 2021 roku.

 Czas hańby KO 

Wpis sprzed pięciu lat zyskuje teraz nowe życie. Jest mocno przypominany przez internautów w kontekście kolejnej już afery Koalicji Obywatelskiej. 

Po aferach m.in. z KPO HoReCa czy aferze szpitalnej Polacy zostali zelektryzowani kolejną aferą Koalicji Obywatelskiej - być może nawet jeszcze bardziej bulwersującą, ponieważ łupem polityków KO padły... pieniądze przeznaczone dla ofiar powodzi.

Czy w takim razie należy określać obecne rządy jako czas hańby? 

Afera powodziowa KO

Przypominamy, że rada nadzorcza odwołała wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego Annę Konieczyńską. Powodem tej decyzji są informacje o nieprawidłowościach związanych z udzielaniem wsparcia na usuwanie skutków powodzi. Informację, do której jako pierwszy dotarł red. Rafał Jarząbek, przedstawiła Telewizja wPolsce24.

Telewizji wPolsce24 udało się porozmawiać z Anną Konieczyńską. Ta jednak w rozmowie z naszą telewizją wprost drwiła z afery, nazywała ją nagonką i przekonywała, że nie ma sobie nic do zarzucenia.

W poniedziałek portal Wirtualna Polska poinformowała, że 4,5 mln zł pomocy powodziowej z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. (KARR) trafiło do trzech podmiotów z jednej okolicy, mimo że cztery niezależne źródła wykluczają, by ucierpiały one w wyniku powodzi. Pieniądze otrzymały podmioty powiązane z wiceprezeską agencji, działaczką KO.

W poniedziałek postępowanie w tej sprawie wszczęła prokuratura, a od kwietnia zajmuje się nią Centralne Biuro Antykorupcyjne. Kontrolę wydatkowania środków, które miały trafić do powodzian, prowadzi również Ministerstwo Rozwoju i Technologii. 

as/źr. wPolityce.pl za PAP i X 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.