„Okradają własny naród”, "Czas hańby". Wraca stary wpis Tuska „Okradają własny naród”, "Czas hańby". Wraca stary wpis Tuska

W sieci przypominany jest wpis Donalda Tuska z czasów pandemii, w którym ówczesny lider opozycji oskarżał rząd Prawa i Sprawiedliwości o „okradanie własnego narodu” i mówił o „czasie hańby”. Słowa te zestarzały się fatalnie, bowiem pojawia się coraz więcej doniesień na temat tego, jak politycy Koalicji Obywatelskiej defraudowali środki przeznaczone dla ofiar powodzi.
Kiedy rząd Prawa i Sprawiedliwości desperacko walczył z pandemią i podejmował wiele trudnych decyzji, premier Donald Tusk próbował wykorzystywać tę sprawę do zbijania politycznego kapitału.
Okradają własny naród w czasie tragicznej zarazy. Ich rządy przejdą do historii jako czas hańby. Trzeba to wreszcie głośno powiedzieć
- grzmiał w 2021 roku.
Czas hańby KO
Wpis sprzed pięciu lat zyskuje teraz nowe życie. Jest mocno przypominany przez internautów w kontekście kolejnej już afery Koalicji Obywatelskiej.
Po aferach m.in. z KPO HoReCa czy aferze szpitalnej Polacy zostali zelektryzowani kolejną aferą Koalicji Obywatelskiej - być może nawet jeszcze bardziej bulwersującą, ponieważ łupem polityków KO padły... pieniądze przeznaczone dla ofiar powodzi.
Czy w takim razie należy określać obecne rządy jako czas hańby?
Afera powodziowa KO
Przypominamy, że rada nadzorcza odwołała wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego Annę Konieczyńską. Powodem tej decyzji są informacje o nieprawidłowościach związanych z udzielaniem wsparcia na usuwanie skutków powodzi. Informację, do której jako pierwszy dotarł red. Rafał Jarząbek, przedstawiła Telewizja wPolsce24.
Telewizji wPolsce24 udało się porozmawiać z Anną Konieczyńską. Ta jednak w rozmowie z naszą telewizją wprost drwiła z afery, nazywała ją nagonką i przekonywała, że nie ma sobie nic do zarzucenia.
W poniedziałek portal Wirtualna Polska poinformowała, że 4,5 mln zł pomocy powodziowej z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. (KARR) trafiło do trzech podmiotów z jednej okolicy, mimo że cztery niezależne źródła wykluczają, by ucierpiały one w wyniku powodzi. Pieniądze otrzymały podmioty powiązane z wiceprezeską agencji, działaczką KO.
W poniedziałek postępowanie w tej sprawie wszczęła prokuratura, a od kwietnia zajmuje się nią Centralne Biuro Antykorupcyjne. Kontrolę wydatkowania środków, które miały trafić do powodzian, prowadzi również Ministerstwo Rozwoju i Technologii.
as/źr. wPolityce.pl za PAP i X
