Oburzające! Motyka obraża prezydenta: Próbuje przyjąć pozę wariataOburzające! Motyka obraża prezydenta: Próbuje przyjąć pozę wariata

Prezydent Karol Nawrocki podczas wczorajszego przemówienia z okazji rocznicy swojego zaprzysiężenia na urząd głowy państwa, wspomniał m.in. o ustawie o statusie osoby najbliższej, przygotowywanej także przez Urszulę Pasławską z PSL. "Tak, jestem gotowy do rozmowy o statusie osoby najbliższej, ale nie mogą ani z obywateli, ani z prezydenta Polski robić wariata. Na to nikt się nie zgodzi" - mówił prezydent Karol Nawrocki. W skandaliczny sposób do tych słów na antenie Polsat News odniósł się Miłosz Motyka, minister energii.
Motyka bronił ustawy, która tak naprawdę była proponowana zamiast ustawy o związkach partnerskich i mogła być traktowana jako pierwszy krok środowisk LGBT w walce o kolejne przywileje. Nazwa "ustawa o statusie osoby najbliższej" miała sprawić, że głowa państwa będzie mogła podpisać taki projekt. Ta operacja się jednak nie udała - prezydent Nawrocki zawetował ustawę.
Nikt z pana prezydenta po stronie koalicji nie robi wariata. Mam wrażenie, że pan prezydent sam z siebie próbuje taką pozę przyjąć. Bo to był projekt [ustawy o statusie osoby najbliższej], który był bardzo długo dyskutowany i absolutnie do minimum ograniczony pod kątem jakichkolwiek ideologicznych wrzutek, także na etapie prac w parlamencie
- mówił Miłosz Motyka, obrażając w taki sposób głowę państwa.
To jest projekt, który ułatwiał ludziom życie po prostu i to jest projekt, który wychodził naprzeciwko też deklaracji pana prezydenta z kampanii wyborczej. Mówił o statusie osoby bliskiej, że taką ustawę byłby w stanie podpisać. Nie ma tam niczego, co by równało status małżeństw ze statusem związków homoseksualnych
- dodał.
Lament Motyki
Motyka dalej atakował prezydenta, uznając ustawę o statusie osoby najbliższej za rzekomo "techniczną ustawę".
To jest czysto pragmatyczna, ktoś powiedział: techniczna ustawa i pan prezydent znowu z czysto politycznych względów taką decyzję podjął. (…) Powiedział, że po prostu tego rządu nienawidzi, (…) robi to wszystko po to, żeby rządowi utrudnić funkcjonowanie. A że się obywatelom przy okazji dostaje rykoszetem, to jest kolejna rzecz
- powiedział.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za Polsat News
