Oburzające! Motyka obraża prezydenta: Próbuje przyjąć pozę wariataOburzające! Motyka obraża prezydenta: Próbuje przyjąć pozę wariata

_MIL0743 (1).webp
Minister energii Miłosz Motyka "twarzuje" ustawę wiatrakową, która może uczynić życie wielu Polaków zwyczajnie nieznośnym (Fot. Fratria/Liudmyla Kazakova)
FacebookTwitter

Prezydent Karol Nawrocki podczas wczorajszego przemówienia z okazji rocznicy swojego zaprzysiężenia na urząd głowy państwa, wspomniał m.in. o ustawie o statusie osoby najbliższej, przygotowywanej także przez Urszulę Pasławską z PSL. "Tak, jestem gotowy do rozmowy o statusie osoby najbliższej, ale nie mogą ani z obywateli, ani z prezydenta Polski robić wariata. Na to nikt się nie zgodzi" - mówił prezydent Karol Nawrocki. W skandaliczny sposób do tych słów na antenie Polsat News odniósł się Miłosz Motyka, minister energii.

Motyka bronił ustawy, która tak naprawdę była proponowana zamiast ustawy o związkach partnerskich i mogła być traktowana jako pierwszy krok środowisk LGBT w walce o kolejne przywileje. Nazwa "ustawa o statusie osoby najbliższej" miała sprawić, że głowa państwa będzie mogła podpisać taki projekt. Ta operacja się jednak nie udała - prezydent Nawrocki zawetował ustawę.

Nikt z pana prezydenta po stronie koalicji nie robi wariata. Mam wrażenie, że pan prezydent sam z siebie próbuje taką pozę przyjąć. Bo to był projekt [ustawy o statusie osoby najbliższej], który był bardzo długo dyskutowany i absolutnie do minimum ograniczony pod kątem jakichkolwiek ideologicznych wrzutek, także na etapie prac w parlamencie

- mówił Miłosz Motyka, obrażając w taki sposób głowę państwa.

To jest projekt, który ułatwiał ludziom życie po prostu i to jest projekt, który wychodził naprzeciwko też deklaracji pana prezydenta z kampanii wyborczej. Mówił o statusie osoby bliskiej, że taką ustawę byłby w stanie podpisać. Nie ma tam niczego, co by równało status małżeństw ze statusem związków homoseksualnych 

- dodał.

Lament Motyki

Motyka dalej atakował prezydenta, uznając ustawę o statusie osoby najbliższej za rzekomo "techniczną ustawę".

To jest czysto pragmatyczna, ktoś powiedział: techniczna ustawa i pan prezydent znowu z czysto politycznych względów taką decyzję podjął. (…) Powiedział, że po prostu tego rządu nienawidzi, (…) robi to wszystko po to, żeby rządowi utrudnić funkcjonowanie. A że się obywatelom przy okazji dostaje rykoszetem, to jest kolejna rzecz 

- powiedział.

tkwl/Źr. wPolityce.pl za Polsat News

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.