"Nie unikam odpowiedzialności". Mróz-Gorgoń znów się tłumaczy! "Nie unikam odpowiedzialności". Mróz-Gorgoń znów się tłumaczy!

Barbara Mróz-Gorgoń udzieliła wywiadu dziennikarce Onetu Magdalenie Rigamonti. Po raz kolejny próbowała w nim bronić swojego wizerunku i wytłumaczyła swoją nieobecność na EFNI.
O Mróz-Gorgoń zrobiło się głośno pod koniec lipca, kiedy premier Donald Tusk powołał ją na stanowisko pełnomocnik rządu ds. promocji marki Polska. W sierpniu Sebastian Meitz z Instytutu Sobieskiego przyjrzał się raportowi „Polaków portret własny”, przygotowanemu przez Fundację Marka Polska Think Tank pod jej kierownictwem, który swoją premierę miał w listopadzie zeszłego roku.
Nie pojawiła się na EFNI
Ekspert zauważył, że w tym raporcie znalazły się kuriozalne pomyłki, jak stwierdzenie, że młodzi Polacy płynnie mówią po mandaryńsku, było pięciu polskich noblistów, Katowice leżą w północnym centrum Polski. Był też pełen anglicyzmów, jak słynna już „historia sufferingu”, i innych kuriozalnych stwierdzeń, jak „tradycyjna chlebowość” Polski. Ekspert zarzucił jej, że do przygotowania tego raportu wykorzystała generatywną sztuczną inteligencję. Mróz-Gorgoń przyznała, że korzystała z AI, ale twierdziła, że ten raport to była wersja robocza, która nie powinna znaleźć się w przestrzeni publicznej. 21 sierpnia podała się do dymisji.
Mróz-Gorgoń miała być jednym z prelegentów na Europejskim Forum Nowych Idei, ale w ostatniej chwili odwołała swój występ. Rigamonti zauważyła, że jej występ był możliwy dzięki Henryce Bochniarz i zapytała ją wprost, czy jest jej promotorką. Mróz-Gorgoń odparła, że łączy je tylko to, że obie mówią o konieczności budowy marki narodowej. Stwierdziła także, że ten występ nie miał być elementem ratowania jej wizerunku, bo zaplanowano go jeszcze wiosna. Tłumacząc się ze swojej nieobecności, powiedziała, że zawiodło ją zdrowie.
Załączyła zły plik
Dziennikarka przypomniała, że Tusk przedstawiał go jako mistrzynię od promowania marki, ale okazało się, że ktoś go wpuścił na gigantyczną minę. Mróz-Gorgoń odparła, że nie odpowiada za słowa premiera. Dodała, że do samego końca postulowała, by powierzyć to stanowisko wiceministrowi sportu Piotrowi Borysowi, ale uznano, że powinna je objąć „osoba ekspercka” spoza świata polityki.
No i wskazano mnie
- stwierdziła.
Była pełnomocnik rządu dodała, że nie miała świadomości, że jej „czysto techniczny błąd” przerodzi się w aferę narodową. Gdy dziennikarka zauważyła, że wygenerowanie 25-stronicowego raportu przez AI to chyba coś więcej niż błąd, powtórzyła, że ten dokument nigdy nie powinien ujrzeć światła dziennego.
Wiem, że wszyscy teraz prezentują się jako nieomylni, że nikomu się nie zdarzyło załączyć złego pliku do ważnego e-maila. Bardzo przepraszam, nie sprawdziłam. Nie unikam odpowiedzialności. Zapłaciłam bardzo wysoką cenę za ten błąd
- powiedziała. Zapytana o to, jak to możliwe, że przez tyle miesięcy ani ona, ani nikt inny odpowiedzialny za tę publikację nadal nie zauważył błędu, stwierdziła, że byli wtedy praktycznie nieznanym NGOsem i nikt się nimi nie interesował. Przyznała jednak, że popełniła błąd, bo nie sprawdziła tego, gdy dostała stanowisko w rządzie.
Po co kolejna fundacja?
Rigamonti zauważyła, że już za rządów PiS powstała Polska Fundacja Narodowa, a Polskę promuje niemal każde ministerstwo i wiele innych fundacji, które zajmują się tym od lat. Zapytała Mróz-Gorgoń o to, czego założyła w sierpniu zeszłego roku kolejną fundację, która zajmuje się tym samym. Odparła, że mieli poczucie, że mogą oddolnie zrobić coś w rodzaju Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w kwestii promocji Polski.
Ta fundacja to kolejny krok w mojej działalności, w moich badaniach. Dawno temu zaczęłam zajmować się marką. Po tym, jak porzuciłam fortepian, musiałam się odnaleźć w świecie ekonomii. Badałam różne aspekty sektora modowego, później franczyzowego, później rebrandingu. Współpracowałam z biznesem, głównie ze start-upami, ale też z większymi podmiotami. Bardzo często te podmioty prosiły o to, żeby im pomagać gdzieś na targach zagranicznych, z różnych powodów, czasami językowych. Zgadzałam się na to, jeździłam z nimi
– stwierdziła.
Zapytana o to, czy po tym skandalu będzie mogła wrócić na Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu, odparła, że to pytanie do jego rektora, ale przyznała, że jest w kontakcie z władzami uczelni. Zapytana o to, czy będzie teraz przestrzegać studentów przed korzystaniem ze sztucznej inteligencji, dodała, że będzie ich zachęcać do rozwagi i trzykrotnego sprawdzenia wszystkiego.
Nikt jej nie powiedział o tej kampanii
Rigamonti zauważyła, że w czasie, gdy była pełnomocnikiem, była przygotowywana kampania promująca Polskę z udziałem m.in. Roberta Lewandowskiego i Anji Rubik, która kosztowała siedem mln złotych. Mróz-Gorgoń stwierdziła, że nikt jej o tym nie powiedział, bo odpowiadała za nią Polska Organizacja Turystyczna.
Wtedy o tym nie wiedziałam. Nikt mi nie powiedział. O tym, że taka kampania jest realizowana, dowiedziałam się z mediów społecznościowych. Takie procesy planowane są z dużym wyprzedzeniem, stąd zakładam, że również w tym wypadku tak było i że ta kampania została przygotowana i zaplanowana przed objęciem przeze mnie stanowiska
- stwierdziła dodając, że stworzenie stanowiska pełnomocnika rządu ds. promocji marki miało na celu m.in. sprawienie, by takich nieskoordynowanych sytuacji więcej nie było.
Mróz-Gorgoń stwierdziła także, że otwarcie krytykowała slogan tej kampanii, „Poland More Than You Expected” (ang. Polska Więcej niż się Spodziewałeś). Zapytana o to, czy sama miała lepsze hasło, odparła, że tak.
To przewrotne od "Be like Poland" hasło — "Poland Be Like!". Bądź jak Polska. Chodzi o to, żeby mówić o Polsce jako wspaniałym fenomenie
- powiedziała.
źr. wPolityce za Onet
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.



