WIDEO

Ludzie Tuska zrobili to Mróz-Gorgoń! To nagranie mrozi krew w żyłach Ludzie Tuska zrobili to Mróz-Gorgoń! To nagranie mrozi krew w żyłach

FacebookTwitter

Barbara Mróz-Gorgoń w sierpniu podała się do dymisji ze stanowiska pełnomocnika rządu ds. promocji marki Polski. Tak zakończył się skandal w związku z publikacją pełnego błędów raportu "Polaków portret własny", który powstał przy wsparciu sztucznej inteligencji, a który miał kosztować państwo aż 200 tys. zł. Teraz wychodzą na jaw wstrząsające szczegóły tego, jak ludzie Donalda Tuska potraktowali Mróz-Gorgoń w momencie, gdy stało się jasne, że szkodzi ona obecnej władzy.

Barbara Mróz-Gorgoń w wywiadzie w programie "Czarno na białym" (TVN24) wyraźnie wyglądała na przygnębioną z całą sytuacją. Z jej wypowiedzi wyłania się prawda o tym, jak została potraktowana przez ludzi premiera Donalda Tuska i de facto przez samego premiera.

Porozmawiajmy o konsekwencjach, o dymisji. To był pani pomysł?
- zapytał jeden z dziennikarzy TVN24. Po tym pytanie zapadła wymowna, dłuższa cisza ze strony Mróz-Gorgoń, w końcu padła jeszcze bardziej wymowna odpowiedź.
Nie będę tego komentować
- rzuciła Mróz-Gorgoń.
Ale czy to oznacza, że był ktoś, kto pani ten pomysł podsunął?
- drążył drugi z prowadzących. Wówczas dało się dostrzec zmieszanie na twarzy byłej pełnomocnik rządu ds. promocji marki Polski, zapadła też chwilowa cisza.
Tu ciężko rozmawiać o tym, co jest pomysłem. To fizyczny szok jest tak wielki, fizyczny, że człowieka na chwilę nie ma
- odpowiedziała była pełnomocnik rządu Tuska, tym samym nie dając już dużej przestrzeni do domysłów - stało się niemal jasne, że została zmuszona przez Tuska lub jego ludzi do tego, by odejść ze stanowiska.

"Na pewno poczułam się ciężarem"

Tylko pytanie, czy to pani poczuła się ciężarem, czy stworzono pani takie wrażenie, że stała się pani ciężarem?
- dopytywał jeden z prowadzących.
W tamtym czasie na pewno poczułam się ciężarem
- odparła.
A to oświadczenie, to był pani pomysł?
- zapytał dziennikarz.
Kiedy składa się dymisje, zawsze trzeba ją jakoś słownie ująć
- mówiła Mróz-Gorgoń.
No tak. Tylko pytanie, czy to były pani słowa, czy polityków, dla których stała się pani ciężarem?
- drążył jeden z prowadzących rozmowę.
 Zamieszczone zostały na moim profilu
- odpowiedziała była pełnomocnik rządu Tuska ds. promocji marki Polska.
 

Z tego fragmentu rysuje się, jak brutalnie rząd Tuska rozprawił się z Barbarą Mróz-Gorgoń już po tym, gdy stało się jasne, że afera wokół jej osoby szkodzi rządowi. W bardzo ostry sposób się jej pozbyli, wszystko wskazuje na to, że nie dość, że została nakłoniona do dymisji, to nawet oświadczenie o jej rezygnacji zostało napisane przez kogoś innego, a ona miała je tylko opublikować na swoim profilu w mediach społecznościowych.

tkwl/Źr. wPolityce.pl za TVN24

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.