Mocne pytanie Błaszczaka. "Dlaczego nie zestrzelono?Mocne pytanie Błaszczaka do Kosiniaka-Kamysza. "Dlaczego nie zestrzelono?"
Podczas konferencji dotyczącej ataku rosyjskiej rakiety, która wybuchła dziś w nocy na Lubelszczyźnie, premier Donald Tuska powiedział, że nie było zagrożenia, ponieważ spadła w terenie niezabudowanym. Warto przypomnieć, że było to niespełna 2 km od do osiedli mieszkalnych. "Trzeba zadać pytanie, dlaczego ten obiekt nie został zestrzelony, bo Wojsko Polskie dysponuje odpowiednią bronią. Jest obrona przeciwlotnicza, jest obrona przeciwrakietowa, są baterie Patriot. Jest system Narew, jest system Piorun. To pytanie pozostaje otwarte" - powiedział w Telewizji wPolsce24 szef klubu PiS i były minister obrony Mariusz Błaszczak.
Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha napisał na X, że do Polski wtargnął rosyjski pocisk manewrujący. Polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych jeszcze nie potwierdziło tych informacji, choć premier Donald Tusk oświadczył, że polską przestrzeń powietrzną naruszył rosyjski pocisk balistyczny. Obiekt spadł w okolicy miejscowości Tarnawa-Kolonia na Lubelszczyźnie. Tusk uważa, że „nie było bezpośredniego zagrożenia, w związku z tym, że rakieta spadła w terenie niezabudowanym”, choć blisko zabudowań. Wybuch nastąpił niedaleko osiedli mieszkalnych, ok. 2 km i spowodował krater o średnicy ok 10 metrów. Tusk stwierdził jednak, że pocisk mógł być przez wojsko zestrzelony każdej chwili. Jeśli tak to dlaczego tego nie zrobiono?
Przede wszystkim trzeba sobie zadać pytanie, dlaczego ten obiekt nie został zestrzelony, bo Wojsko Polskie dysponuje odpowiednią bronią. Jest obrona przeciwlotnicza, jest obrona przeciwrakietowa, są baterie Patriot. Jest system Narew, jest system Piorun. To pytanie pozostaje otwarte. Dlaczego mimo dysponowania odpowiednią bronią tej broni nie użyto? Minister obrony (Kosiniak-Kamysz) dziękuje wojsku za to, że przez 6 minut obserwowało obiekt, który wleciał w polską przestrzeń powietrzną
- dziwił się były szef MON poseł PiS Mariusz Błaszczak, który gościł dziś rano w Telewizji wPolsce24.
Dworczyk: Widzimy, że działania kryzysowe rządu to klęska
"Niech Kosiniak-Kamysz podziękuje Opatrzności"
Błaszczak skomentował poranny wpis ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza, który zdążył już podziękować dowództwu i służbom za udaną interwencję, choć w przestrzeni publicznej panował wtedy jeszcze zupełny chaos informacyjny.
Jeżeli już minister obrony dziękuje, to niech Panu Bogu podziękuje, że Opatrzność nad naszą ojczyzną czuwa. Ale nie można zrzucać na Pana Boga obowiązków, które należą do ministra obrony narodowej. To nie minister obrony narodowej powinien zajmować się teraz po fakcie wyjaśnianiem tego zdarzenia, tylko powinien zajmować się przeciwdziałaniem, tak żeby Polska była bezpieczna. Minister obrony ma wszystko, co jest potrzebne do tego, żeby przeciwdziałać takim zagrożeniom. A dlaczego ta broń nie została użyta? To jest pytanie, które należy postawić publicznie. I jeszcze minister spraw wewnętrznych i administracji. Rządzą polską już ponad 2 i pół roku i ile schronów dla ludności przygotowali w tym czasie?
- pytał były szef MON.
Poseł PiS odniósł się także do spokojnego tonu Donalda Tuska, który powiedział, że zagrożenia nie było.
Gdyby ta rakieta uderzyła nie w pole, tylko w zabudowania, to doszłoby do tragedii. I panowie są zadowoleni, bo operacja się udała, tylko pacjent by nie przeżył tej operacji, gdyby nie to, że rakieta trafiła w pole. Rakieta trafiła w pole, nie ma szkód, ale lej o średnicy 10 m świadczy o tym, że sprawa była bardzo poważna
- powiedział poseł Mariusz Błaszczak w programie "Kontra" telewizji wPolsce24.
Rząd przespał ruską rakietę? Wypunktowano "braki" w reakcji!
Całą rozmowę można obejrzeć w WIDEO nad tekstem
koal/źr. wPolityce.pl za wPolsce24
