Libicki w obronie Pierwszej Damy! "Wykazała odwagę"Libicki w obronie Pierwszej Damy! „Marta Nawrocka wykazała odwagę. Wszystkie głosy krytyczne uważam za kompletnie nietrafione”

Senator PSL Jan Filip Libicki z trzech powodów broni wywiadu Pierwszej Damy Marty Nawrockiej dla TVN24. „Poszła do TVN24, którą to stację środowisko jej męża i pewnie jej mąż uważają za albo nieprzychylną, albo wrogą. To wymagało pewnej odwagi i Marta Nawrocka tę odwagę wykazała” – wskazał polityk.
Senator PSL Jan Filip Libicki zamieścił w mediach społecznościowych nagranie, w którym broni Pierwszej Damy Marty Nawrockiej. Polityk wyjaśnił, że robi to z trzech powodów.„Poszła do TVN24, którą to stację środowisko jej męża i pewnie jej mąż uważają za albo nieprzychylną, albo wrogą. To wymagało pewnej odwagi i Marta Nawrocka tę odwagę wykazała” – wskazał polityk.
Pierwsza Dama po ostatnim wywiadzie w TVN24 stała się przedmiotem podłych ataków, których głównym celem jest ośmieszenie i poniżenie. Przemysł pogardy szerzył się między innymi na łamach „Newsweeka”, „Gazety Wyborczej” czy „Wysokich Obcasów”. Teraz w obronie Marty Nawrockiej stanął Jan Filip Libicki z PSL-u.
Po pierwsze uznała, że chce być aktywną publicznie Pierwszą Damą. Inaczej niż Agata Kornhauser-Duda, która w ostatnim dniu urzędowania swojego męża z wyraźnym zdenerwowaniem mówiła: ‘to już jest koniec, nie ma już nic’. Było to dla mnie bardzo smutne, ponieważ to oznaczało, że przez 10 lat rolą Pierwszej Damy po prostu się męczyła. Marta Nawrocka chce być kimś innym, chce być publicznie aktywna
— zaznaczył Jan Filip Libicki.
„Nawrocka jasno prezentuje swoje poglądy”
Senator PSL wskazał, że broni Marty Nawrockiej, ponieważ „jasno prezentuje swoje poglądy, w tym przypadku, że jest za obroną życia, a przeciw aborcji i wplata w to swój własny przykład”.
To jest bardzo cenne. Podzielam ten pogląd. I wreszcie po trzecie. Poszła do TVN24, którą to stację środowisko jej męża i pewnie jej mąż uważają za albo nieprzychylną, albo wrogą. To wymagało pewnej odwagi i Marta Nawrocka tę odwagę wykazała. I wszystkie te głosy, że była spięta, wszystkie te głosy krytyczne zwłaszcza ze strony kobiet uważam za kompletnie nietrafione
— podkreślił Jan Filip Libicki.
