Kolejne miasto odwoła włodarza z KO? "Ludzie przejrzeli na oczy"Kolejne miasto odwoła włodarza z KO? "Ludzie przejrzeli na oczy"
Już za kilka dni, w niedzielę 25 października, odbędzie się referendum w Brzegu. To kolejny raz, po Krakowie i kilku innych miastach, gdzie mieszkańcy będą mogli zdecydować o losie włodarza z Koalicji Obywatelskiej. Jak podkreśla były burmistrz Jerzy Wrębiak w rozmowie z portalem wPolityce.pl, szanse są na to całkiem spore. "Wydaje mi się, że ludzie jednak przejrzeli na oczy" - mówi, zwracając uwagę, że oddolna inicjatywa zebrała podpisy w rekordowym czasie.
Po raz kolejny mieszkańcy będą mogli zdecydować, czy odwołać gospodarza swojego miasta. Tym razem chodzi o Brzeg w woj. opolskim, gdzie ważą się losy burmistrz Violetty Jaskólskiej-Palus. Po tym, jak w ekspresowym tempie zebrano w niespełna dwa tygodnie ponad 3300 podpisów, komisarz wyborczy rozpisał datę referendum na 25 października.
Utworzenie komitetu referendalnego zainicjował Tadeusz Nowosielski, bezpartyjny działacz, który nie ukrywa, że ma dosyć
Pani Violetta startowała w wyborach jako bezpartyjna, a już kilka miesięcy po zwycięstwie dołączyła do Koalicji Obywatelskiej. To dla mnie był pierwszy sygnał, żeby zacząć przyglądać się jej działaniom. Robię to od około półtora roku i moim zdaniem ta pani świetnie sprawdza się jako organizatorka różnych imprez, na których się pokazuje. Ale jeśli chodzi o rządzenie miastem, to robi to fatalnie
– mówił w czerwcu Nowosielski w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Były burmistrz w rozmowie z wPolityce.pl: "Nawet radni KO się od niej odwrócili"
W rozmowie z portalem wPolityce.pl były burmistrz Jerzy Wrębiak podkreśla, że referendum to efekt nieudolnych rządów kandydatki, która zraziła do siebie nie tylko mieszkańców, ale całą radę miasta.
Myślę, że jest to efekt właśnie tego, że pani burmistrz nie dotrzymywała obietnic wyborczych. Ludzie oczekiwali zupełnie czego innego. Pani burmistrz właściwie nie realizuje swojego programu
- tłumaczy były burmistrz.
Jak zaznacza, nawet własna partia odwróciła się od swojej koleżanki.
Przykładem tej niekompetencji jest to, że pani burmistrz, mimo, że startowała na początku jako niby bezpartyjna, po dwóch miesiącach zapisała się do Koalicji Obywatelskiej. Dziś jest osobą, od której odwrócili się też radni KO, dlatego że nie otrzymała ani wotum zaufania, ani absolutorium w 2025 roku (...) Gdyby referendum nawet okazało się nieskuteczne, to jak taka osoba ma zarządzać i współpracować z radą, skoro tak naprawdę większość rady ma przeciwko sobie?
- pyta Jerzy Wrębiak.
Brzeg jak Kraków? "Platforma stosuje te same metody"
Tak naprawdę w tym momencie burmistrz ma wyłącznie wsparcie centrali partii. Do Brzegu wspierać kandydatkę przyjechał m.in. Tomasz Siemoniak, minister koordynator w rządzie Tuska. Lokalny działacz PiS zwrócił uwagę, że w trakcie kampanii referendalnej stosowano w Brzegu, oczywiście na mniejszą skalę, te same metody zniechęcania do udziału w referendum co w przypadku Krakowa m.in. apelując, by mieszkańcy zostali w domu w dniu referendum. Tych podobieństw jest więcej.
Ta władza próbuje to zaszufladkować, że całą akcję robi Konfederacja i Prawo i Sprawiedliwość, co jest nieprawdą, bo właściwie ma przeciwko sobie prawie całą radę od prawa do lewa, a jednocześnie stoją za nią tylko władze Platformy, bo akurat radni, którzy jej nie poparli w wotum zaufania, zostali wyrzuceni przez władze Platformy (...) Oprócz góry Platformy Obywatelskiej to nie ma żadnego wsparcia. I to oni nawołują dyskretnie, żeby nie iść na referendum, żeby nie było frekwencji
- wyjaśnia radny miasta Brzeg.
Co ciekawe, w podobny sposób pani burmistrz reaguje na krytykę, jak kandydatka popierana przez KO w Krakowie - Monika Piątkowska.
Wiem, że pani burmistrz się procesowała z niektórymi mieszkańcami i ostatnio nawet sprawa dotyczyła pewnego niezależnego dziennikarza. Przegrała dwukrotnie. Nawet apelację. To pokazuje, że to są już takie działania trochę chaotyczne, które tak naprawdę zmierzają do tego, by troszkę przestraszyć społeczeństwo, żeby nie ośmielili się krytykować albo mieć własnego zdania
- wyjaśnia były burmistrz.
Mieszkańcy Brzegu przejrzeli na oczy?
To właśnie takie działania m.in. sprawiły, że komitet Tadeusza Nowosielca zebrał w ekspresowym tempie wymaganą liczbę podpisów. Zdaniem Jerzego Wrębiaka, który jednocześnie podkreśla, że inicjatywa referendum była w pełni oddolna, a PiS z Konfederacją jedynie ją wspierali, mieszkańcy zdążyli w ciągu ostatnich dwóch lat zauważyć błędy pani Violetty Jaskólskiej-Palus.
Wydaje mi się, że ludzie jednak przejrzeli na oczy. Oni nie są może zwolennikami takiej skrajnej polityki dwóch partii - Platformy czy PiS. Chcieliby po prostu mieć gospodarza i myślę, że zauważają powoli, że tutaj nie ma gospodarza. Jest tylko ciągłe obiecywanie i chwalenie się nieswoimi sukcesami
- podkreśla radny Brzegu.
Były burmistrz zachęca do wzięcia udziału w "święcie demokracji"
Jednocześnie gorąco zachęca i apeluje do wzięcia udziału w referendum, bo jak podkreśla - każde wybory to święto demokracji, które każdy powinien szanować, a nie bojtkować.
Jeżeli rzeczywiście ta władza jest tak dobra, chce być obiektywna i nie obawia się poddania się temu osądowi czy ocenie społecznej, no to powinna też namawiać ludzi do tego, żeby poszli do wyborów i podejrzewam, że wtedy miałaby szansę, żeby to wygrać
- podsumował.
źr. wPolityce.pl/Gazeta Wyborcza
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
