Gorąco wokół Banasia! Prokuratura bada fałszywe podpisy poparciaGorąco wokół Banasia! Prokuratura bada fałszywe podpisy poparcia
Prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie podpisów na listach poparcia Mariana Banasia przed wyborami prezydenta Krakowa. Część z nich miała dotyczyć osób zmarłych. Śledczy mają nadzieję wykryć, kto dostarczył listy poparcia z fałszywymi podpisami do komitetu.
Jak dowiedzieli się dziennikarze Radia ZET, we wtorek formalnie wszczęto dochodzenie dotyczące list poparcia Mariana Banasia. Sprawa dotyczy podpisów osób, które - według ustaleń komisarza wyborczego - już nie żyły. Chodzi o około 30 lub nieco ponad 30 takich wpisów. Prokuratura będzie teraz przesłuchiwać kolejne osoby i sprawdzać, kto przekazał listy zawierające zakwestionowane podpisy.
Śledczy ustalą kto dostarczał podpisy
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie prok. Tomasz Waszczuk przekazał Radiu ZET, że w dniu wszczęcia dochodzenia zaplanowano również przesłuchanie byłego szefa NIK.
To dopiero początek formalnego postępowania. Prokurator zapowiada kolejne czynności i dalsze ustalenia. Śledczy mają nadzieję, że uda się wskazać, kto i kiedy dostarczył listy z podpisami osób zmarłych.
Prokuratura sprawdziła podpisy Bocheńczaka. Sprawa umorzona
Zawiadomienia do prokuratury złożył komisarz wyborczy w Krakowie. Dotyczył one komitetów Mariana Banasia oraz Bartosza Bocheńczaka z Konfederacji. W obu przypadkach chodziło o wątpliwości wokół autentyczności podpisów.
Wcześniej prokuratura informowała, że zakwestionowano po kilka tysięcy podpisów z powodów formalnych, także tych, które miały dotyczyć osób zmarłych.
W przypadku Bartosza Bocheńczaka śledczym udało się ustalić, że część podpisów faktycznie była podrobiona, jednak nie udało się wykazać, kto dostarczył listy poparcia do komitetu polityka Konfederacji. W związku z brakiem wykrycia sprawców prokuratura umorzyła sprawę.
kh/źr. wPolityce.pl za Radio ZET
