Himalaje hipokryzji! "Lewicowa wrażliwość" kończy się na prezydencieHimalaje hipokryzji! "Lewicowa wrażliwość" kończy się na prezydencie
Czy można nazywać prezydenta "sutenerem"? Według wicemarszałek Senatu Magdaleny Biejat tak. "Lewicowa wrażliwość nie polega na tym, żeby też nie nazwać rzeczy po imieniu" - twierdzi senator Lewicy. Gdy jednak chodziło o osoby bliższe ideologicznie pani wicemarszałek, to "nazywanie rzeczy po imieniu" nie obowiązuje. Wtedy należy walczyć z "hejtem"...
Przypomnijmy - chodzi o publikację w maju 2025 roku artykułu "Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu", w którym autorzy Jacek Harłukowicz i Andrzej Stankiewicz, powołując się na anonimowych informatorów, stawiają tezę iż obecny prezydent miał brać udział w "procederze sprowadzania prostytutek" do sopockiego, luksusowego hotelu, w którym pracował w latach 00'.
Główny świadek, Natasza Beldon, która miała pogrążyć Nawrockiego, zmieniła jednak swoje zeznania względem tego, co mówiła w artykule, gdyż - jak sama przyznała - nie jest przekonana, że faktycznie kobieta, z którą widziała Nawrockiego, jest prostytutką.
Z kolei dziennikarz Gazety Wyborczej, którego artykuł był inspiracją dla redaktorów z Onetu, Piotr Głuchowski, sam przyznał, że nie dochował w stu procentach rzetelności dziennikarskiej, twierdząc iż jego publikacja "nie była o Grand Hotelu, tylko o życiu Karola Nawrockiego".
Onet vs. Nawrocki. Kompromitacja redakcji. Świadkowie miotają się w zeznaniach!
Gawkowski atakuje Nawrockiego: "Sutener i stręczyciel!"
Mimo tych oczywistych sprzeczności politycy KO i Lewicy wzajemnie przerzucają się chamskimi i grubiańskimi określeniami pod adresem Karola Nawrockiego, pisząc i mówiąc o nim per "sutener". Abstrahując od faktu, że znieważenie głowy państwa wciąż jest przestępstwem zgodnie z art. 135 kodeksu karnego, taki knajacki język zwyczajnie nie powinien funkcjonować w przestrzeni publicznej, zwłaszcza gdy takie słowa wypowiadają ministrowie lub premierzy.
A tu mowa o Krzysztofie Gawkowskim, wicepremierze i ministrze cyfryzacji. Członek rządu z ramienia Lewicy, któremu marzy się cenzurowanie portalu X, wprost stwierdził, że obecna głowa państwa to "sutener i stręczyciel".
W Pałacu Prezydenckim potwierdza się to, że jest ktoś, kto był sutenerem czy stręczycielem, czy nie wiem, jak to nazywać, bo te zeznania są jednoznaczne
- mówił w czwartek w Polskim Radiu w likwidacji.
Biejat broni hejtu wobec prezydenta: "Należy nazywać rzeczy po imieniu"
O te słowa pytana była w piątek w Wirtualnej Polsce wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat. Okazuje się, że nie ma takiego fikołka intelektualnego, którego nie zrobi lewica, by bronić swoich. Jak wiadomo - jedyne standardy jakie ma lewica, to podwójne standardy.
Nie inaczej było i w tym przypadku. Dziennikarz prowadzący program, Tomasz Żółciak, wprost zapytał - jak taka wypowiedź ze strony jednego z liderów Lewicy wpisuje się w tę słynną "lewicową wrażliwość". Odpowiedź ze strony wicemarszałek Senatu może co najmniej zadziwiać....
Lewicowa wrażliwość nie polega na tym, żeby też nie nazwać rzeczy po imieniu. A prezydent Nawrocki niewątpliwie prowadził kampanię w gąszczu rozmaitych oskarżeń o różne poważne naruszenia, dotyczące także rozporządzenia rozporządzania cudzym mieszkaniem. Dużo tego było
- stwierdziła Biejat, chociaż sprawa mieszkania pana Jerzego została wielokrotnie wyjaśniona.
To, że wyborcy podjęli taką decyzję należy oczywiście uszanować i my to na lewicy szanujemy. Natomiast to nie oznacza, że nie mamy prawa do nawet mocnych ocen prezydenta, który uważam jest najgorszym prezydentem w historii
- oceniła senator Lewicy.
Himalaje hipokryzji! "Wasz ulubiony sport to walenie w baby!"
Prawo do oceny politycznej to jedno, ale co innego jawna mowa nienawiści, z którą lewica przecież zawzięcie walczy. Jak się okazuje - gdy chodzi o prawicę, można stosować etykiety, łatki i epitety w dowolny sposób. Ale gdy chodzi o osoby bliskie światopoglądowi lewicowemu, a zwłaszcza jak chodzi o kobiety, to nagle trzeba ich bronić jak niepodległości, nawet gdy czynią jawne zło.
W przypadku kontrowersyjnej interwencji Moniki Horny-Cieślak padło wiele cierpkich słów ze strony polityków prawicy. Sławomir Mentzen wręcz napisał "won do piekła, babo wściekła" - jako wyraz potępienia jej prywatnej vendetty względem rodziców dzieci, którzy zbluzgali ją na ulicy. Sąd w tej sprawie określił zawziętość Rzecznik Praw Dziecka jako "przemoc instytucjonalną" wobec rodziny.
Wtedy mowa nienawiści Mentzena była niedobra. I trzeba było ją potępić:
Tak Mentzen odpowiada RPD. Bo tak naprawdę chodzi o ulubiony sport prawicy: walenie w baby i w system ochrony przed przemocą
- pisała we wrześniu wicemarszałek z Lewicy.
Biejat broni dr Gizelę. "Spotyka się z nieustannym hejtem!"
Kiedy trzeba bronić "bab", nawet jeśli postępują w sposób nieludzki, pani Biejat jest pierwsza. Tym razem chodzi o dr Gizelę Jagielską,
Gdy w kwietniu 2025 roku wyszła na jaw sprawa zamordowania będącego na etapie 9 miesiąca ciąży dziecka, któremu dr Jagielska wstrzyknęła z zimną krwią zastrzyk z chlorku potasu, stała się ona obiektem zasłużonej krytyki, często bardzo ostrej. Kto wtedy popędził jej w sukurs, by walczyć z "hejtem" wobec lekarki? Oczywiście pani wicemarszałek Biejat.
W Oleśnicy spotkałam się dziś z bohaterką dnia codziennego, z lek. Gizelą Jagielską. Dzięki niej i jej zespołowi kobiety, które potrzebują aborcji, mogą liczyć na pełne wsparcie. Bez uprzedzeń, bez stygmy… To ona pomogła pani Anicie… Za pomoc kobietom doktor Jagielska spotyka się z nieustannym hejtem
- mówiła podczas konferencji prasowej, ściskając się z kontrowersyjną ginekolog.
Biejat podkreśla teraz, że należy nazywać rzeczy po imieniu. Jak się okazuje w bardzo wąskim zakresie. Nie można mówić o mordercy dzieci że jest mordercą. Nie można mówić o przemocowej osobie, że stosuje przemoc instytucjonalną wobec rodziny. Można za to, bez żadnych dowodów, mówić o Prezydencie RP, że jest "sutenerem i stręczycielem".
Ot, standardy lewicy w pełnej krasie!
kh/źr. wPolityce.pl/wp.pl/x.com/dorzeczy.pl/olesnicainfo.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
