Giertych nie może znieść sukcesu Nawrockiego! "Poziom zidiocenia..."Giertych nie może znieść sukcesu Nawrockiego! "Poziom zidiocenia..."

Mec. Roman Giertych, wiceprzewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej, na platformie X wylał swoją frustrację w związku z sukcesem prezydenckiego wydarzenia, zorganizowanego z okazji rocznicy zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na urząd prezydenta. "Poziom zidiocenia niektórych mediaworkerów nie ma granic. Zachwyt nad rocznicą zaprzysiężenia Karola Nawrockiego wyrażany przez Gawryluk, Stanowskiego, Ziemkiewicza i innych jest szczytem lizusostwa" - narzekał Giertych.
Mec. Roman Giertych - i nie tylko on, szereg polityków koalicji Donalda Tuska, a także sympatyzujących z nimi dziennikarzy - ma problem z tym, że organizowane przez Kancelarię Prezydenta wydarzenie z okazji rocznicy zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta było. Była ładna scena, dopisali bardzo znani goście, było mnóstwo Polaków, znakomity koncert Eldo i zespołu „Zagórzańska siła”, a także przede wszystkim długie, mocne przemówienie prezydenta. To wydarzenie było zdecydowanie tematem dnia 6 sierpnia, a nawet dwa dni później wciąż elektryzuje Polaków, co bardzo nie podoba się obecnej władzy. Swojej frustracji w tej sytuacji dał upust Roman Giertych.
Poziom zidiocenia niektórych mediaworkerów nie ma granic. Zachwyt nad rocznicą zaprzysiężenia Karola Nawrockiego wyrażany przez Gawryluk, Stanowskiego, Ziemkiewicza i innych jest szczytem lizusostwa. Przecież organizowanie uroczystości rocznicowych przejęcia urzędu to szczyt bufonady, którego nie ma w żadnym kraju świata, poza Kubą
- wypalił w długim wpisie na X Giertych.
Nawrocki nie przeprowadził żadnej ustawy, nie przeforsował żadnej swojej inicjatywy, nie dokonał żadnego znaczącego wydarzenia międzynarodowego. Jego polityka zagraniczna skupiała się na służalczej postawie wobec Trumpa, który koncertowo przegrywa wojnę z Iranem i skłócił USA z połową świata (pozostała połowa świata była skłócona z USA zanim nastał Trump). Jego cała uwaga koncentruje się na przeszkadzaniu rządowi i robi to z taką zaciekłością, że próbuje blokować nawet tak oczywiste działania jak SAFE, czyli tania pożyczka na zbrojenia lub podatek od koncernów paliwowych zyskujących przecież ogromnie na konsekwencjach wojny z Iranem, czyli na droższym paliwie. Nawrocki poza pozerstwem patriotycznym przez ten rok nie zrobił nic pożytecznego. I nawet nie próbuje niczego takiego przestawiać , bo nie ma nawet pozorów takich pożytecznych działań. Po prostu zero
- ocenił polityk KO, który długo nie potrafił przyjąć do wiadomości, że Rafał Trzaskowski przegrał po raz drugi wybory prezydenckie i podważał wyniki głosowania.
Jego jedyną siłą jest wsparcie mediów organizowane przez kapitał stojący za Trumpem. Wsparcie to zakończy się po wyborach uzupełniających w listopadzie, po których wielki amerykański kapitał porzuci Trumpa w popłochu i zacznie się okres rządów tzw. kulawej kaczki, czyli prezydenta, który już nic nie może. Ten zachwyt wyrażany z taką żarliwością przez umownych stanowskich pozostanie z nimi, jako piętno wstydu, na długo
- dodał.
Porażka koalicji Tuska
Skoro Giertych ma potrzebę, by w obszernych wpisach na X tłumaczyć Polakom, czemu rzekomo Karol Nawrocki jest złym prezydentem, to oznacza, że jego narracja - i całej koalicji Donalda Tuska - na temat obecnej głowy państwa, nie znajduje wystarczającego odzewu, by władza była zadowolona.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za X
