Gdzie jest Dawid Kacprzyk? Ciekawe doniesienia!Gdzie jest Dawid Kacprzyk? Ciekawe doniesienia! "Pan chyba żartuje!"
Dawid Kacprzyk, młody lekarz milioner, do niedawna także radny KO, nie został do tej pory przesłuchany i – jak mogłoby się wydawać – to, o co jest oskarżany, całkowicie dyskwalifikuje go z zawodu. Otóż niekoniecznie, ponieważ – jak wynika z rozmowy dziennikarzy Kanału Zero – objawił się niedawno w zaskakującej roli.
Lekarz i były radny postrzegany jako symbol afery w Szpitalu Południowym do tej pory nie został przesłuchany przez prokuraturę. W warszawskiej placówce już nie pracuje, ale – jeśli wierzyć tej dziennikarskiej ciekawostce – której jednak nie udało się do końca zweryfikować – dawni koledzy z Koalicji Obywatelskiej, nawet jeśli oficjalnie dziś nie przyznają się do Dawida Kacprzyka, zginąć mu nie dadzą!
"Tu w jednej karetce jest Kacprzyk"
Waldemar Stankiewicz z Kanału Zero stwierdził dziś, że Kacprzyk miał pracować 15 sierpnia tego roku, w karetce zabezpieczającej defiladę z okazji Święta Wojska Polskiego.
Ciekawostkę wam powiem. Święto Wojska Polskiego. byłem tam przy Wisłostradzie, rozmawiam z ludźmi, tam chwilę sobie odpoczynku zrobiliśmy i podchodzi dwóch panów, dość takich zaufanych, jeśli chodzi o społeczną funkcję. Zobaczyli, że Kanał Zero i jeden facet do mnie podchodzi i mówi: "Tu w jednej karetce jest Kacprzyk". Ja mówię: "Pan chyba żartuje". Mówi: "Nie, tylko tam bliżej przy Wisłostradzie". I opowiedział mi całą procedurę, że dzień wcześniej było właśnie zebranie, kto tam jedzie, no bo musi być zabezpieczenie całej imprezy i tak dalej
- mówił dziennikarz w audycji „7:00 poranek”.
No i pan Kacprzyk podobno został też jakby do jednych jednej z karetek przeznaczony. Szukaliśmy, nie znaleźliśmy, bo on był w tej strefie tam, gdzie to było oddzielone, gdzie były VIPy, gdzie były trybuny i później się to nie udało tego zweryfikować, ale no pan, który przekazał tę informacje był bardzo wiarygodny i właśnie opowiedział jak to wygląda
- tłumaczył.
Stankiewicz zaznaczył, że ze względu na konieczność relacjonowania defilady nie udało się dostać do karetki, np. poprzez dokonanie dziennikarskiej prowokacji – a co za tym idzie – zweryfikować informacji.
Co z Zakopanem?
Karetka nie była jedynym miejscem, gdzie ponoć widziano Dawida Kacprzyka. Młody lekarz milioner miał ponoć starać się o pracę w zakopiańskim Szpitalu Powiatowym im. dr. Tytusa Chałubińskiego. Informację podawał portal Niezależna.pl, powołując się na kilka niezależnych od siebie źródeł.
Jak czytamy, były radny KO chciał na Podhalu zrealizować szkolenie specjalizacyjne w zakresie anestezjologii i intensywnej terapii.
Dyrekcja szpitala w Zakopanem uległa presji środowiska lekarskiego. Wiemy, że lekarze „połapali się”, że są prowadzone rozmowy i ostrzegali przełożonych, że zatrudnienie Kacprzyka jest niedopuszczalne i doprowadzi do katastrofy dla szpitala
- czytamy.
jj/źr. wPolityce.pl, za: X, niezalezna.pl, Kanał Zero
