Tomczyk przyciśnięty. W końcu powiedział prawdę o SAFE?Tomczyk przyciśnięty. W końcu powiedział prawdę o SAFE?
Choć rząd całkowicie podporządkował tegoroczne Święto Wojska Polskiego propagandzie na rzecz SAFE, to podczas defilady próżno było szukać sprzętu zakupionego z tego kredytu. „Podpisaliśmy umowy trzy tygodnie temu, niektóre. A niektóre dwa miesiące temu” – odpowiedział sekretarz stanu w MON Cezary Tomczyk, pytany o to na antenie Radia Zet, a następnie dwukrotnie powtórzył, że „do tej pory w polski przemysł zbrojeniowy zostało zainwestowane 120 miliardów złotych”.
Czy gdyby nie pożyczka SAFE, nie byłoby polskiej armii i najnowszego sprzętu? Takie wrażenie od jakiegoś czasu próbuje stworzyć koalicja rządząca, a ukoronowaniem tych działań było tegoroczne Święto Wojska Polskiego, które w zasadzie stało się „świętem SAFE”.
Tomczyk opowiada o "kontraktacji"
Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, który ostatnimi czasy lubi się chwalić, że ambasador USA w Polsce nazwał go „Rambo”, tym razem musiał odpowiedzieć na pytania trudniejsze niż te od dziennikarek TVP w likwidacji. Polityk był pytany na antenie Radia Zet, ile sprzętu, który zaprezentowano na defiladzie, zostało zakupione z kredytu SAFE.
Przecież wszyscy dobrze wiemy, że jeżeli chodzi o program SAFE, możemy mówić dzisiaj o kontraktacji
- odpowiedział sekretarz stanu w MON.
Czyli ten sprzęt będzie dopiero za kilka lat
- zauważyła dziennikarka.
Podpisaliśmy umowy trzy tygodnie temu, niektóre. A niektóre dwa miesiące temu. Natomiast do tej pory w polski przemysł zbrojeniowy zostało zainwestowane 120 miliardów złotych. To są umowy już podpisane, które dotyczą zakupu sprzętu w ramach programu SAFE dla polskiego wojska i to jest fakt
- odpowiedział Tomczyk.
Prowadząca raz jeszcze dopytała, czy na defiladzie nie było ani jednego sprzętu zakupionego z programu SAFE, ponieważ byłoby na to „zdecydowanie za wcześnie”.
Umowy podpisaliśmy kilka tygodni temu. Jeżeli chodzi o sprzęt wojskowy, na 120 miliardów w polskim przemyśle obronnym
- powtórzył wiceminister.
Jaki miało zatem sens sprowadzanie rocznicy zatrzymania przez Polskę marszu bolszewizmu na Europę do zachwalania unijnej pożyczki, ataków na prezydenta i pogłębiania polaryzacji w polskim społeczeństwie?
jj/źr. wPolityce.pl, za: Radio Zet, X
