Francja płonie! Problem z migracją i konsekwencje polityczne zamieszekFrancja płonie! Problem z migracją i konsekwencje polityczne zamieszek
Od kilku dni Francja dosłownie płonie. Protesty uczniów z dzielnic migrantów zamieniły się w brutalne zamieszki. Zatrzymano już ponad 2 tysiące osób, rannych jest ponad 300 policjantów. Internet obiegły drastyczne sceny przemocy. Czy Francja jest na skraju destabilizacji? Jakie będą polityczne konsekwencje tych zamieszek? O tym w podcaście autorstwa Konrada Hryszkiewicza.
Francja od kilku dni pogrążona jest w chaosie. Palone są szkoły, sklepy, samochody, a nawet ludzie. Jedne z popularniejszych zdjęć - strażak, który próbował ugasić pożar, sam został podpalony przez migrantów w wyniku wrzucenia aerozolu do ognia w trakcie akcji gaśniczej.
Do tego podpalony wóz strażacki, a nawet autobus miejski. Wreszcie kobieta, która dostaje prosto w twarz ogniem od demonstranta za to, że zwróciła uwagę, by nie demolowali miasta.
Takie sceny widzimy w pierwszych dniach października. Francuskie państwo kapituluje w tym momencie przed swoimi własnymi obywatelami - obywatelami, którzy dodajmy nie czują się częścią francuskiego narodu. To głównie młodzież pochodzenia afrykańskiego, która od lat żyje na marginesie społeczeństwa, ale też niespecjalnie garnie się, aby się zasymilować.
Brutalne zamieszki z wielką polityką w tle
To będzie miało swoje istotne konsekwencje polityczne, o czym podkreślam w podcaście wPolityce.pl. Już na wiosnę przyszłego roku odbędą się najważniejsze wybory we Francji - podczas głosowania Francuzi wybiorą swojego nowego prezydenta.
Nowego, gdyż obecnie sprawujący urząd Emmanuel Macron kończy swoją drugą i ostatnią kadencję. Odchodzi w niesławie, oceniany jako jeden z najgorszych prezydentów republiki. Wiele wskazuje na to, że w II turze wyborów będzie pojedynek dwóch, skrajnie odmiennych od siebie polityków - prawicowej Marine Le Pen oraz skrajnie lewicowego Jean-Luca Melenchona.
Zapraszam serdecznie do obejrzenia podcastu. Całe wideo można zobaczyć na górze strony!
