WIDEO

Festiwal kompromitacji. Prokuratorzy odmawiają Żurkowi współpracyFestiwal kompromitacji. Prokuratorzy odmawiają Żurkowi współpracy

FacebookTwitter

Posiedzenie Krajowej Rady Prokuratorów obnażyło fatalny stan prokuratury pod rządami Waldemara Żurka. Zamiast powagi państwa Polacy zobaczyli w czasie transmisji na żywo żenujący kabaret, w którym kolejni prokuratorzy demonstracyjnie odmawiali objęcia funkcji sekretarza Rady. Waldemar Żurek i Dariusz Korneluk długo szukali chętnego, bo nikt z prokuratorów nie chciał podjąć się tej odpowiedzialności, przerzucając się wymijającymi argumentami. Ostatecznie zgodziła się prokurator w stanie spoczynku Iwona Palka. To pokazuje drastyczny upadek prokuratury, będący efektem braku autorytetu obecnej władzy.

2 października w Prokuraturze Krajowej odbyło się transmitowane publicznie posiedzenie Krajowej Rady Prokuratorów przy PG Waldemarze Żurku. Obraz prokuratury pod politycznym nadzorem obecnego obozu władzy sypie się na oczach opinii publicznej. Próba wyłonienia sekretarza przerodziła się w serię odmów i demonstrację wymijających argumentów, pokazała, że ministerialna nominacja ze strony Żurka nie jest żadną nobilitacja. Wręcz przeciwnie, będzie w przyszłości rodzić poważne konsekwencje dyscyplinarne i być może karne. Decyzje neo-Prokuratora Krajowego Dariusza Korneluka nie mają żadnej mocy, ponieważ legalnie - decyzje SN, TK, NSA i prezydentów - tę funkcje sprawuje w dalszym ciągu prok. Dariusz Barski.

Wreszcie! Sędzia pozywa Żurka. „Przekroczył granice”

Prokuratorski kabaret i "zagrożenie życia"

W czasie obrad Krajowej Rady Prokuratorów min. Żurek sądził pewnie, że wyłonienie sekretarza będzie formalnością, ale już pierwszy z wskazanych przez niego prokuratorów wymigiwał się mówiąc, że jest głęboko przekonany, iż funkcję najlepiej będzie pełnić ktoś z Warszawy. Żurek jakoś to przełknął, ale ten kabaret dopiero się zaczynał i zgłosił kandydaturę prok. Joanny Barczyk, ale i ta odmówiła zasłaniając się tym, że są osoby z większym doświadczeniem niż ona, która jest prokuratorem rejonowym.

- powiedział Żurek. Kolejne osoby także wymigiwały się nadmiarem obowiązków.

Zacznę od pana prokuratora Młynarczyka, bo pan prokurator był pierwszy z tym zgłoszeniem

- wskazał Żurek, ale opowiedzieć Młynarczyka mocno go zaskoczyła.

Dziękuję za zaufanie. Chciałem się radykalnie nie zgodzić z argumentem, że to powinien być ktoś z Warszawy. Ja już nie dźwignę żadnego więcej obowiązku. To już by było zagrożenie życia w tym momencie. Powiem, dodam jeszcze jeden argument osobisty. Osoba, która pełniła funkcję sekretarza rady w poprzedniej kadencji pani prokurator Małgorzata Szeroczyńska ustawiła poprzeczkę w tym zakresie tak wysoko, że jest to poziom dla mnie akurat zupełnie nieosiągalny, więc nie mogę się zgodzić na kandydowanie

- odpowiedział Żurkowi Młynarczyk. To zaskoczyło Żurka, który odpowiedział prokuratorowi z przekąsem.

Nie podzielam tego argumentu pana prokuratora, ale nie będziemy też przymuszać. Panie prokuratorze Biela, wiem, że ma pan też kilka zespołów, których pan działa dzisiaj i te nasze plany są bogate

- szukał chętnego ciągle Żurek, ale prok. Łukasz Biela też się nie zgodził i podobnie prok. Jarosław Karalus, który tłumaczył decyzję obowiązkami związanymi z kierowaniem Biurem Spraw Konstytucyjnych oraz perspektywą dużej ilości pracy.

Żurek próbował nakłonić obradujących prokuratorów do objęcia funkcji sekretarza Rady, odwoływał się do „uroku wyborów” i próbując obrócić serię odmów w żart. Sugerował, że czyje się jak w szkole, kiedy wybierana jest trójka klasowa i skarbnik. Tyle że za tą niezręczną sceną kryje się poważny problem: stanowisko kierownictwa prokuratury nic nie znaczyło. Te odmowy pokazują niechęć do firmowania swoim nazwiskiem poczynań Żurka i Donalda Tuska, którzy lada moment zamierzają siłowo i z udziałem prokuratury wejść do Trybunału Konstytucyjnego. 

Ostatecznie na objęcie funkcji sekretarza Rady zgodziła się dopiero prokurator w stanie spoczynku Iwona Palka. Ta decyzja zakończyła poszukiwania sekretarza, ale nie zatarła złego wrażenia dystansowania się od Waldemara Żurka przez prokuratorów. 

Korupcja polityczna w KO?! Żurek ma duży problem po tym nagraniu

To trzeba obejrzeć

Na ukrawany za żartami Żurka bardzo poważny obraz stanu prokuratury zwrócił uwagę Zastępca Prokuratora Generalnego prok. Michał Ostrowski, przywołując kwestię art. 13 Prawa o prokuraturze, po który obecne kierownictwo wcześniej chętnie sięgało, a w tym przypadku unikało jego zastosowania.

Bardzo proszę nie oglądać. To drastyczny upadek prokuratury i hierarchicznej sprawczości. A wcześniej tak chętnie MSPG powoływał się na art. 13. Prawa o prokuraturze. Jakoś nie tym razem. Nie pykło

- napisał w mediach społecznościowych Zastępca prokuratora Generalnego Michał Ostrowski.

Z kolei stowarzyszenie prokuratorów "Ad Vocem" porównało przebieg posiedzenia do wyborów klasowych trójek. W ich ocenie obrady dostarczyły „niezamierzonej rozrywki”, a przebieg głosowania przypominał szkolne wybory do rad rodziców. 

Wydaje się, że Rada w tym składzie dostarczy nam jeszcze dużo niezamierzonej rozrywki. Sceny jak z wyborów do klasowych Rad Rodziców w szkołach. Ale jeden fragment był najlepszy, gdy obciążony na granicy życia ściganiem mowy nienawiści i zapewne ze zmienioną świadomością po obejrzeniu kliku tysięcy godzin nagrań z „Jaszczurem” i „Ludwiczkiem”, Maciej Młynarczyk zaczyna wychwalać prokurator Małgorzatę Szeroczyńską (umorzenie „dwóch wież” i sprawy wtórnego analfabety), a wtedy głos zabiera sam Waldemar Żurek. To trzeba obejrzeć

- czytamy we wpisie na X "Ad Vocem".

Skomentował to także prof. Sławomir Cenckiewicz.

Ale łapanka i te monologi infantylne Żurka - żenujące

- napisał na X Cenckiewicz. 

Ale kabarecik! Cóż za pasja i poświęcenie! Nawet spiżowy prok. Młynarczyk zawiódł. Jak żyć, jak rządzić? Biedny drwal... Na szczęście zawsze można polegać na starych, sprawdzonych towarzyszach. Brawo dla prok. Palki, w chwili próby zachowała w sobie stachanowski zapał. Wielki szacunek

- skomentował z klei red. Jakub Pilarek z Radia Wnet, który udostepnił w sieci nagarnie z posiedzenia Krajowej Rady Prokuratorów. 

Trudno się nie zgodzić, że minister Żurek zamiast sprawnie doprowadzić do obsadzenia funkcji sekretarza Krajowej Rady Prokuratorów wdawał się w rozwlekłe wypowiedzi i próby rozładowania napięcia. W efekcie posiedzenie zamiast pokazać autorytet władzy, ujawniło jego kompletny brak.

Żurek wszedł na grabie. "Po co żalić coś, czego nie ma?"

koal/źr. wPolityce.pl/X/gov.pl

 

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.