Dziennikarze wPolsce24 rozbroili narrację Tuska o zamachuDziennikarze wPolsce24 rozbroili narrację Tuska o zamachu
Rząd i służby straszyły rzekomym zamachem, który miano planować na premiera Donalda Tuska i wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. Dziennikarze telewizji wPolsce24 przyjrzeli się faktom, które dotychczas ujawniono – i prezentowany przez nie obraz zdarzeń jest co najmniej kuriozalny.
O możliwym zamachu poinformował w niedzielę rano rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. Przekazał, że zgłoszenie w tej sprawie trafiło na policję. Później ujawniono, że informacje o rzekomo planowanym zamachu służby dostały e-mailem. Na polecenie szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego i ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka zwołano w tej sprawie spotkanie służ podległych pod MSWiA, policji, SOP i ABW. Kierwiński poinformował później, że mężczyzna, który miał planować zamach, został zatrzymany przez policję, a Tusk podziękował służbom za szybkie działanie.
Wielu komentatorów zwracało od początku uwagę na to, że rząd nie zdradza zbyt wielu szczegółów o tym, co zaszło. Były funkcjonariusz służb specjalnych, płk. Grzegorz Małecki, zauważył w rozmowie z dziennikiem Fakt, że zachowanie rządu wygląda nieracjonalnie. Jego zdaniem jeśli zagrożenie już minęło, to nie ma powodów, dla których rząd nie może przekazać więcej informacji o rzekomym zamachu – a jeśli nie minęło, to nie powinien mówić o nim w ogóle.
Dziennikarze telewizji wPolsce24 przyjrzeli się za to harmonogramowi premiera. Rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował wcześniej na antenie Polsat News, że Tusk i Kosiniak-Kamysz zostali poinformowani o grożącym im zagrożeniu już ok. 7 rano. Tymczasem o 8:18 Tusk spacerował na piechotę Alejami Ujazdowskimi, w otoczeniu kamer i dziennikarzy. Odprawa ze służbami zaczęła się 20 minut później, a właściwe spotkanie formacji odpowiedzialnych za jego bezpieczeństwo dopiero o 11. To wyjątkowo nonszalanckie zachowanie polityka, wobec którego miała istnieć realna groźba zamachu.
Równie kuriozalny był briefing prasowy. W jego trakcie Dobrzyński i rzeczniczka MSWiA nie potrafili lub nie chcieli odpowiedzieć na podstawowe pytania reporterów. Nie zdradzili nawet, czy zatrzymana osoba jest pełnoletnia. Kiedy dziennikarz wPolsce24 Samuel Pereira zaczął dopytywać o powody tej tajemnicy i o to, czy całą sprawa nie jest przypadkiem próbą przykrycia gigantyczngo skandalu wokół posła Michała Kołodziejczaka, Dobrzyński rzucił nerwowe „bzdura” i uciekł z konferencji. Co ciekawe, rządowa telewizja w likwidacji przerwała transmisję na żywo, gdy wobec władzy zaczęły padać niewygodne pytania.
źr. wPolityce za wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.



