Burza wokół Zondacrypto. Gruza odpowiada na atak Tuska Burza wokół Zondacrypto. Gruza odpowiada na atak Tuska
Paweł Gruza stanowczo odpowiedział na słowa Donalda Tuska dotyczące jego roli w spotkaniu przedstawicieli środowiska kryptowalut w Ministerstwie Finansów w 2018 roku. Były wiceminister finansów, a obecnie doradca prezydenta Karola Nawrockiego, zaprzeczył insynuacjom o jakichkolwiek naciskach i wyjaśnił, w jakich okolicznościach doszło do spotkania.
4 września Sejm nie odrzucił trzeciego prezydenckiego weta ws. ustawy o rynku kryptoaktywów. Wcześniej premier Donald Tusk urządził w Sejmie niewiarygodny spektakl. „Zacytował” bowiem zeznania „kluczowego świadka” ws. afery Zondacrypto, atakując prawicę.
Premier z mównicy sejmowej odniósł się do śledztwa ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto. Powiedział o „szokującej infiltracji środowisk politycznych przez ludzi zaangażowanych w ten proceder”. Powiedział, że jedno z pierwszych spotkań w tej sprawie miało miejsce w Ministerstwie Finansów i odbyło się na zaproszenie ówczesnego wiceministra finansów Pawła Gruzy (obecnie doradca prezydenta Karola Nawrockiego).
Na spotkanie przybyli: Sylwester Suszek zaginiony, prawdopodobnie zamordowany przez swoich następców, Rafał Zaorski - dzisiaj sąd potwierdził zasadność aresztowania tego tak zwanego inwestora oraz Krzysztof Piecha - autor koncepcji ustawy o kryptowalutach Konfederacji. Nie ma jasności z kim w MF spotykali się ci panowie, chociaż spotkanie trwało długo
- podkreślił Tusk.
Mocna odpowiedź
Do oskarżeń Paweł Gruza odniósł się we wpisie zamieszczonym w serwisie X.
W związku z dzisiejszymi nieprawdziwymi informacjami, kategorycznie zaprzeczam insynuacjom sugerującym, jakoby na moją pracę miały wpływ jakiekolwiek naciski – zarówno podczas pracy w Ministerstwie Finansów, jak i w Kancelarii Prezydenta RP, najważniejszy jest dla mnie interes publiczny oraz bezpieczeństwo finansowe obywateli
- zaznaczył.
Spotkania z przedstawicielami środowiska kryptowalut w kwietniu 2018 r. były spowodowane protestem kilkuset osób przed siedzibą Ministerstwa Finansów. Spotkania z tą delegacją protestujących miały charakter wyłącznie oficjalny, odbywały się w siedzibie resortu i uczestniczyli w nich urzędnicy. Relacje z tamtych zdarzeń są dostępne publicznie na portalach internetowych. Decyzje podjęte w tamtym okresie były w pełni uzasadnione, a po moim odejściu z resortu były podtrzymywane i przedłużane przez trzech kolejnych Ministrów Finansów. Rozwiązania te są spójne z praktyką wiodących państw Unii Europejskiej i obowiązują do dziś na podstawie ustawy z 2020 roku
- podkreślił.
Moje ówczesne stanowisko w tej sprawie było jednoznaczne – w wypowiedziach publicznych wprost ostrzegałem przed ryzykiem inwestycyjnym oraz ryzykiem kradzieży środków na rynku kryptowalut. Na koniec oświadczam, że nigdy nie inwestowałem w kryptoaktywa, nigdy też nie świadczyłem usług na rzecz podmiotów z tej branży, ani nie korzystałem z jej usług. Próby podważania mojej niezależności i rzetelności zawodowej traktuję jako krzywdzącą manipulację
- podsumował.
as/źr. wPolityce.pl za X i PAP
