Bogucki o przemówieniu Dulkiewicz: Nawer AI by na to nie wpadłoBogucki o przemówieniu Dulkiewicz: Nawet AI by na to nie wpadło
"Wystąpienie prezydent Gdańska nie było powiedziane z głowy – to nie była pomyłka. Było odczytane. Jeśli jest mowa o „wyzwoleniu Gdańska”, to osoba, która to mówi, nie popełnia pomyłki" - ocenił w telewizji wPolsce24 szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki.
W "Rozmowie Wikły" Bogucki pytany był o wczorajsze wystąpienie prezydenta Karola Nawrockiego, które oburzyło wicepremiera i szefa polskiej dyplomacji. Radosław Sikorski ocenił, że prezydent "mógłby sobie odpuścić wredne insynuacje o rzekomej partii niemieckiej w Polsce". Czy jednak Karol Nawrocki w ogóle mówił coś o "partii niemieckiej"?
Nie. Pan prezydent mówił o polskim interesie, czyli o kwestiach zadośćuczynienia, odszkodowania, powszechnie, popularnie nazywanego „reparacjami”. To jest rzecz oczywista
- wskazał prezydencki minister.
Państwo niemieckie nigdy tego zadośćuczynienia Polsce i Polakom nie wypłaciło. A trzeba przypomnieć, że nasza stolica starta w pył, zniszczone setki polskich wsi, miast. Sześć milionów polskich obywateli zginęło, zostało zamordowanych w czasie II wojny światowej. Trzeba przypomnieć, że procentowo to jest najwyższy udział spośród wszystkich krajów uczestniczących. Ta krzywda, ta wyrwa biologiczna, która nastąpiła w społeczeństwie polskim jest największa. To wszystko spowodowało tak naprawdę zatrzymanie Polski, a później jeszcze umieszczenie jej za żelazną kurtyną. To wszystko są konsekwencje działań wojennych i może sama ta żelazna kurtyna bezpośrednio nie, ale wszystko co przed – ta hekatomba, pandemonium, o którym mówił pan prezydent, to jest wina państwa niemieckiego
- zaznaczył Bogucki.
CZYTAJ TAKŻE: Nawrocki przypomniał Niemcom o reparacjach. Zwrócił się też do Tuska
"Tusk ukłonił się i strzelił obcasami wobec obu kanclerzy Niemiec"
Redaktor Marcin Wikło poprosił także swojego rozmówcę o skomentowanie dziwnego wystąpienia prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz.
Wystąpienie prezydent Gdańska nie było powiedziane z głowy – to nie była pomyłka. Było odczytane. Jeśli jest mowa o „wyzwoleniu Gdańska”, to osoba, która to mówi, nie popełnia pomyłki – ona tak uważa. Jeżeli w czasie rocznicy napaści hitlerowskich Niemiec na drugą Rzeczpospolitą mówi się o Leningradzie, to jest to jakieś zupełnie pomieszane wszystkiego ze wszystkim. To jest jakiś powód do wstydu pani prezydent, ale chyba szerzej, pewnych elit, które w taki sposób myślą. Bo to był tekst napisany i odczytany, a więc zakładam, że przemyślany. I chyba nawet AI nie wpadłoby na to, żeby do przemówienia dotyczącego rozpoczęcia II wojny światowej, na Westerplatte, mówić o Leningradzie. To nie to miejsce, nie ten czas i nie ta sposobność
- wskazał Bogucki.
Wracając jeszcze do twardego postawienia przez prezydenta sprawy reparacji, szef KPRP zaznaczył:
My wciąż nie mamy władz – mówię o rządzie, które twardo stawiałyby sprawę reparacji na agendzie międzynarodowej, wobec RFN.
Donald Tusk, wobec dwóch kanclerzy Niemiec – i Olafa Scholza, i Friedricha Merza, strzelił obcasami, ukłonił się i zrezygnował z reparacji – tego, co Polsce słusznie się należy
- dodał.
Całą rozmowę obejrzą Państwo w wideo nad tekstem.
jj/źr. wPolityce.pl, za: wPolsce24
