Bochenek nie gryzł się w język! Tak podsumował działania rządu Tuska Bochenek nie gryzł się w język! Tak podsumował działania rządu Tuska ws. rakiety
Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek na antenie Telewizji wPolsce24 ostro skrytykował reakcję rządu na wtargnięcie rosyjskiej rakiety do polskiej przestrzeni powietrznej. Zarzucił ministrom Marcinowi Kierwińskiemu i Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi bezradność oraz stwierdził, że zawiodło polityczne przywództwo państwa.
Jak informowało Dowództwo Operacyjne RSZ, w czwartek o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt; dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16; o godz. 3.46 obiekt zanikł; miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia. Wojskowy śmigłowiec Mi-24 znalazł tam krater - miejsce uderzenia rakiety, a następnie na miejsce przybyły służby. Pocisk uderzył w terenie niezabudowanym; nie było poszkodowanych, nie doszło też do żadnych zniszczeń.
Bezradność
Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek na antenie Telewizji wPolsce24 przypomniał, że wygłoszone zostały informacje ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Ewidentnie minister Kierwiński był rozdygotany, ale nie tylko on, bo również pan Władysław Kosiniak-Kamysz był trochę zbity z pantałyku
- zauważył.
Wiedzą ewidentnie panowie, że zawalili. Wręcz z wystąpienia pana Władysława Kosiniaka-Kamysza jasno wynikało, że obwinia i zrzuca odpowiedzialność na wojskowych, że to wojskowi w jakiś sposób nie zareagowali, nie zestrzelili rosyjskiej rakiety, pomimo tego, że ona była bardzo długo w polskiej przestrzeni powietrznej, bo przez ponad 6 minut. To jest kuriozalne, ponieważ rakieta zdążyła przylecieć prawie 100 km od granicy. Nie było żadnej reakcji państwa, ponieważ panowie potrzebowali aż 6 minut, żeby identyfikować jeden jedyny pocisk
- wskazał.
To, co będzie, jeżeli będzie więcej takich prowokacji rosyjskich? Jeżeli w danym momencie, w jednym momencie wpadną dwie, trzy rakiety, to będziemy czekać 10-15 minut, zanim panowie zdecydują się nie odpalić rakiety?
- pytał.
Rząd zawiódł
Rafał Bochenek podkreślił, że zawiodło przywództwo polityczne.
Donald Tusk mówi, że podczas rozmowy z prezydentem Ukrainy był informowany o tym, że będzie wzmożony atak rosyjski na zachodnią część Ukrainy, to znaczy, że wiedzieli, co się będzie działo
- powiedział na antenie Telewizji wPolsce24
Wiedzieliśmy również, że różnego rodzaju prowokacje się zdarzały w poprzednich latach i miesiącach. W związku z tym wystarczyło tylko wysłać SMS-a do mieszkańców tych terenów, żeby ich poinformować, co się będzie w nocy działo, żeby nie dochodziło do takiej sytuacji, że już po zdarzeniu uruchamiane są syreny, ludzie w niepokoju budzą się w nocy, dzieci płaczą, jeden wielki chaos komunikacyjny, nikt nie wie, co się dzieje i panowie są zadowoleni, że wypełnili swoją rolę, ponieważ zostały odpalone syreny alarmowe
- dodał.
as/źr. wPolityce.pl za wPolsce24 i PAP
