Blamaż Treli. Wciskał butelki kaucyjne do zepsutego butelkomatuTrela próbował uczyć, jak korzystać z butelkomatu. Próbował wcisnął dwie butelki do zepsutego urządzenia. "Nic bardziej prostszego"

Poseł Lewicy Tomasza Trela nagrał film instruktażowy o tym, jak korzystać z butelkomatu. "Naprawdę to nic bardziej prostego, jak podchodzimy, wrzucamy, wjeżdża i odzyskujemy pieniądze" - mówił na filmie zamieszczonym w sieci. Tyle że butelki posłowi nie wjechały, b o urządzenie było zepsute.
Wiadomo już, że ponad połowa obywateli źle ocenia funkcjonowanie systemu zwrotu opakowań kaucyjnych, a prawie połowa w ogóle w nim nie uczestniczy. Być może dlatego poseł Lewicy Tomasz Trela nagrał film instruktażowy o tym, jak korzystać z butelkomatu. „Naprawdę to nic bardziej prostego, jak podchodzimy, wrzucamy, wjeżdża i odzyskujemy pieniądze” - mówił na filmie zamieszczonym w sieci. Tyle że butelki posłowi nie wjechały, bo urządzenie było zepsute.
Poseł Tomasz Trela z Nowej Lewicy to postać słynna, członek nielegalnej komisji ds. Pegasusa. Ostatnio przoduje w obrażaniu prezydenta Karola Nawrockiego, któremu groził, że dostanie lewym i prawym sierpowym, jak będzie zaczepiał Czarzastego. Jak przystało na zielonego doktrynera, Trela chciał zabłysnąć w dziedzinie recyklingu. Niestety efekt był opłakany.
Nie wjechało…
Poseł Trela pouczał dziś nieuświadomionych, jak łatwa jest obsługa butelkomatu. Kłopot w tym, że wcisnął dwie butelki do zablokowanego urządzenia, by później z uśmiechem przekonywać, że to bardzo proste.
Dzień recyklingu. Pamiętajcie, żeby segregować odpady. A teraz oprócz segregacji mamy takie butelkomaty, gdzie wrzucamy takie butelki PET, butelki do 3 lit po to, żeby chronić środowisko, ale też po to, żeby odzyskiwać 50 groszową kaucję.
Naprawdę to nic bardziej prostszego, jak podchodzimy, wrzucamy, wjeżdża i odzyskujemy pieniądze. Pamiętajcie, te butelkomaty są praktycznie wszędzie. Pomagamy środowisku, chronimy nas środowisko, bo dzisiaj światowy dzień recyklingu, ale chronimy środowisko każdego dnia
— powiedział Trela, który prawdopodobnie musiał butelki z butelkomatu wyjąć, bo „nie wjechały”.
