Apel o karę. Oświadczenie senatorów PiS ws. ataku na granicy
Oświadczenie senatorów PiS ws. ataku na granicy! "Aktywiści, którzy dopuścili się ataku na żołnierzy, winni być natychmiast przykładnie ukarani"

Sygnatariusze oświadczenia wezwali marszałka Sejmu Szymona Hołownię, premiera Donalda Tuska oraz szefów MS i MON "do podjęcia stanowczych działań mających na celu obronę polskich Żołnierzy i funkcjonariuszy strzegących granicy polsko-białoruskiej".
Senatorowie klubu PiS wystosowali dziś oświadczenie do marszałka Sejmu, premiera, ministra sprawiedliwości oraz ministra obrony narodowej ws. wydarzeń w nocy z 13 na 14 lipca we wsi Wyczółki w woj. podlaskim, gdzie doszło do skandalicznego ataku lewicowych aktywistów na żołnierzy Wojska Polskiego powracających ze służby przy ochronie granicy z Białorusią.
Sprawa dotyczy oburzającego ataku na polskich żołnierzy w Wyczółkach pod Mielnikiem. Do sieci trafiły nagrania, na których widać młodych ludzi, którzy wykrzykują wulgarne hasła do obrońców polskiej granicy i napierają na nich.
Na zamieszczonych w sieci nagraniach widać, jak grupa młodych ludzi napiera na polskich żołnierzy, wykrzykując wulgaryzmy, m.in. „jeba.. mur”, „wypier…”, „jeb… psy”. Żołnierze w końcu odjechali samochodem z miejsca zdarzenia, żegnani ciągłymi wulgaryzmami ze strony wspomnianej agresywnej grupy młodych ludzi.
Grupa młodych ludzi, weselników ze ślubu pary aktywistek w sposób niezwykle wulgarny zaatakowała żołnierzy i funkcjonariuszy Straży Granicznej wyzywając ich opluwając i polewając piwem. Doszło do haniebnego znieważenia Żołnierzy Wojska Polskiego i polskiego munduru. Polski mundur, na którym są nasze symbole narodowe jest oznaką naszej polskości i stanowi dla nas świętość. Dlatego też na takie zachowanie nie może być zgody żadnego Polaka
— stwierdzili autorzy oświadczenia.
Rozzuchwalanie napastników
Senatorowie PiS zauważyli w treści swojego oświadczenia, że nie jest to pierwszy incydent tego rodzaju, a od samego początku kryzysu na polsko-białoruskiej granicy politycy obecnej koalicji rządzącej akceptowali działania celebrytów i rozmaitych aktywistów, które godziły dobre imię i cześć polskich żołnierzy. Dodali przy tym, że politycy KO nie protestowali, gdy „słynna aktorka” [Barbara Kurdej-Szatan - przyp. red.] nazywała polskich żołnierzy „mordercami”.
Gdy w kinach był wyświetlany film „Zielona Granica” oczerniający polskich żołnierzy i funkcjonariuszy, politycy obecnej koalicji rządowej - „koalicji 13 grudnia”, zachwycali się nim i chwalili jego przekaz. Takie nieodpowiedzialne działania budowały klimat przyzwolenia na znieważanie polskiego munduru
— napisali senatorowie PiS.
Równocześnie ostatnie pół roku to czas, w którym upolityczniona prokuratura sterowana przez Adama Bodnara regularnie łamie przepisy prawa i standardy demokratycznego państwa prawa. Próba zastraszenia polityków opozycji poprzez dokonywanie nielegalnych zatrzymań i przeszukań pokazuje, że obecny rząd bardziej skupia się na niszczeniu ludzi o innych poglądach politycznych niż na dbaniu o bezpieczeństwo Polaków
— dodali.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Oświadczenie szefa MON ws. ataku na żołnierzy. Sasin: Odpowiedzialny za wpuszczenie tych organizacji powinien być zdymisjonowany
Apel o przykładną karę
Ich zdaniem, najwłaściwszą decyzją ws. ataku na żołnierzy WP byłoby przykładne ukaranie sprawców tych skandalicznych zajść przy polsko-białoruskiej granicy.
Aktywiści, którzy dopuścili się ataku na żołnierzy, winni być natychmiast przykładnie ukarani adekwatnie do powagi sytuacji, a nie jak obecnie, część z nich otrzymała tylko mandaty za zakłócanie porządku publicznego
— apelowali senatorowie opozycji.
Sygnatariusze oświadczenia wezwali marszałka Sejmu Szymona Hołownię, premiera Donalda Tuska oraz szefów MS i MON Adama Bodnara i Władysława Kosiniaka-Kamysza „do podjęcia stanowczych działań mających na celu obronę polskich Żołnierzy i funkcjonariuszy strzegących granicy polsko-białoruskiej”.
CZYTAJ TEŻ:
maz
