Afera powodziowa KO. To za te "zniszczenia" wypłacono miliony! Afera powodziowa KO. To za te "zniszczenia" wypłacono miliony!

Dziennikarz Wirtualnej Polski Szymon Jadczak opublikował zdjęcia, które – jak wskazał – stanowiły podstawę do wypłaty milionów złotych pomocy powodziowej. Fotografie przedstawiają jedynie zacieki na ścianach i zalaną piwnicę, a mimo to na ich podstawie przyznano ponad 4 mln zł wsparcia.
Dziennikarz Wirtualnej Polski Szymon Jadczak ujawnił kolejne szokujące szczegóły afery powodziowej Koalicji Obywatelskiej.
Zobaczcie te zdjęcia! Miliony za zacieki na ścianach i zalaną piwnicę. Na ich podstawie rozdano 4 ponad miliony złotych. Szokujące, że nikt jeszcze nie siedzi w tej sprawie. A Hubert Papaj ośmieszył dziś Donalda Tuska i zachował posadę szefa KARR. A to on odpowiada za ten skandal
- wskazał.
Zresztą zobaczcie sami. Zdjęcia udało się wyciągnąć dzięki Januszowi Cieszyńskiemu i Marzenie Machałek, bo dziennikarzy ta władza ma gdzieś. Za te zdjęcia zacieków na ścianie w sali zabaw, która wtedy nie istniała, wypłacono 3 mln. Mimo, że nic się nie zgadzało w dokumentach. Za zdjęcie zalanej piwnicy wypłacono 1 milion zł. Chociaż woda nie pochodziła z powodzi. To jest absolutny kryminał. Gdzie jest CBA?
- pytał.
Afera powodziowa KO
Przypominamy, że rada nadzorcza odwołała wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego Annę Konieczyńską. Powodem tej decyzji są informacje o nieprawidłowościach związanych z udzielaniem wsparcia na usuwanie skutków powodzi. Informację, do której jako pierwszy dotarł red. Rafał Jarząbek, przedstawiła Telewizja wPolsce24.
Telewizji wPolsce24 udało się porozmawiać z Anną Konieczyńską. Ta jednak w rozmowie z naszą telewizją wprost drwiła z afery, nazywała ją nagonką i przekonywała, że nie ma sobie nic do zarzucenia.
W poniedziałek portal Wirtualna Polska poinformowała, że 4,5 mln zł pomocy powodziowej z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. (KARR) trafiło do trzech podmiotów z jednej okolicy, mimo że cztery niezależne źródła wykluczają, by ucierpiały one w wyniku powodzi. Pieniądze otrzymały podmioty powiązane z wiceprezeską agencji, działaczką KO.
W poniedziałek postępowanie w tej sprawie wszczęła prokuratura, a od kwietnia zajmuje się nią Centralne Biuro Antykorupcyjne. Kontrolę wydatkowania środków, które miały trafić do powodzian, prowadzi również Ministerstwo Rozwoju i Technologii.
as/źr. wPolityce.pl za X, Wirtualna Polska, PAP, wPolsce24
