Najnowsze, eksperymentalne dane Głównego Urzędu Statystycznego potwierdzają, że w Polsce gwałtownie rośnie liczba cudzoziemców. Ten proces, który do tej pory znaliśmy z krajów Europy Zachodniej, jest już u nas. Portal wPolsce24 podał za GUS, że na koniec 2025 roku liczba cudzoziemców osiągnęła rekordowy poziom ok. 2,3 miliona osób. To blisko 6 proc. całego społeczeństwa. Są jednak gminy, gdzie odsetek cudzoziemców przekracza średnią, sięgając nawet dwudziestu procent. Co się stanie, jeśli całkowicie odblokowany zostanie Pakt Migracyjny i do Polski będą regularnie wysyłani tysiącami migranci z innych krajów UE?
Według GUS ogólna liczba ludności Polski wzrosła o 40 tysięcy osób (osiągając poziom 38,8 mln mieszkańców). Nie wynika to jednak ze zwiększenia przyrostu naturalnego Polaków - ciągle rodzi się coraz mniej dzieci. To skutek transformacji struktury demograficznej kraju, który wynika wyłącznie z potężnego napływu obcokrajowców. Zaledwie w rok populacja cudzoziemców zwiększyła się w Polsce o kolejne 215 tysięcy.
Polska niczym Francja
Portal wPolsce24 ocenia, że wskaźniki demograficzne w Polsce zaczynają w zastraszającym tempie przypominać te, które przez dekady kształtowały rzeczywistość społeczną państw unijnej „starej piętnastki”. Obecny odsetek cudzoziemców nad Wisłą (blisko 6 proc.) jest już tylko niewiele mniejszy niż oficjalny wskaźnik notowany we Francji, gdzie wynosi on 8,6 proc.
Trzon tej grupy niezmiennie stanowią obywatele Ukrainy – to 1,675 miliona osób, co oznacza wzrost o 10 proc. w skali roku i stanowi 73 proc. wszystkich obcokrajowców w kraju
— czytamy w artykule, w którym podkreśla się, że dane GUS trzeba traktować jako mocno szacunkowe, ponieważ liczba cudzoziemców prawdopodobnie jest znacznie wyższa.
GUS opiera się na eksperymentalnych danych ekstrapolacyjnych, a nie na twardym spisie powszechnym. W rzeczywistości, biorąc pod uwagę szarą strefę oraz osoby nieujęte w oficjalnych rejestrach administracyjnych, sytuacja może wyglądać jeszcze poważniej
— podkreśla wPolsce24.
Miasta punktami zapalnymi
Cudzoziemcy wybierają duże polskie miasta, regiony o silnie rozwiniętym przemyśle i rynku pracy. Wojewódzkimi liderami pod względem odsetka obcokrajowców są Dolny Śląsk (9,8 proc.) oraz Mazowsze (9,3 proc.).
Prawdziwą rewolucję widać jednak dopiero w statystykach dotyczących konkretnych miast. We Wrocławiu już niemal co piąty mieszkaniec jest obcokrajowcem (19,5 proc.). W Warszawie wskaźnik ten wynosi 14,5 proc., w Poznaniu 12,5 proc., a w Krakowie 11,3 proc.
— wynika z danych GUS.
Prawdziwe oblężenie przeżywają silnie uprzemysłowione mniejsze gminy oraz ośrodki turystyczne. W miejscowościach takich jak Ustronie Morskie, Raszyn, Mława czy Jelcz, udział cudzoziemców sięga już od 25 proc. do nawet 30 proc. mieszkańców. Oznacza to, że w miejscach tych tkanka społeczna zmienia się w sposób radykalny na przestrzeni zaledwie kilku lat.
Groiźne konsekwencje
Obecne władze niestety nie tylko ignorują, ale próbują także przemilczeć tak radykalną zmianę struktury demograficznej w Polsce, a jest ona bardzo niepokojąca. Czerwona lampka świeci się już od dawna, ponieważ dla lokalnych społeczności wzrost liczby cudzoziemców stanowi poważne obciążenie dotyczące infrastruktury, usług publicznych, szkolnictwa, ochrony zdrowia oraz o skokowej presji na rynek mieszkaniowy.
Najdotkliwiej odczujemy to jednak w zakresie naszej tożsamości kulturowej, ponieważ zdecydowana większość cudzoziemców nie zamierza się asymilować cywilizacyjnie. To oznacza, że Polacy wkraczają na niebezpieczną ścieżkę wojny kulturowej, która w krajach Europy Zachodniej rozgorzała już na dobre. Za chwilę będziemy mieć jej gwałtowne nasilenie, kiedy całkowicie zostanie odblokowany Pakt Migracyjny, obowiązujący już od maja.
koal/wPolsce24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763976-gwaltownie-rosnie-liczba-cudzoziemcow-w-polsce-zobacz-dane-gus
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.