„Sytuacja w Hiszpanii potwierdza, że mechanizm relokacji należy jednoznacznie odrzucić. Ani jednej złotówki z polskiego budżetu na rozwiązywanie problemów, które inne państwa same sobie stworzyły i których nie zamierzają rozwiązywać. Ani jednego „relokowanego” do Polski imigranta” - czytamy w komentarzu wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka na portalu X, który odnosi się do informacji od premiera Hiszpanii Roberta Sancheza ws. ponad miliona nielegalnych migrantów, którzy czekają na legalizację…
Według hiszpańskiego premiera, polityka migracyjna rządu jest „odpowiedzialna” i oparta na zapewnieniu „legalnej, bezpiecznej i uporządkowanej” imigracji. Sanchez regularnie podkreśla znaczenie imigracji dla gospodarki kraju.
Bez imigracji Hiszpania straciłaby 19 proc. swojego PKB w 2050 r. i 22 proc. w 2075 r.
— powiedział Sanchez. Dzień wcześniej rząd podniósł prognozę wzrostu PKB na rok 2026 z 2,2 do 2,6 proc.
Czytaj także
Dziś upływa termin składania wniosków przez imigrantów. Jak podał portal państwowego nadawcy RTVE, powołujący się na dane rządowe, dotychczas złożono ich około 1,2 mln. Od kwietnia, od kiedy można było składać dokumenty, rząd hiszpański otrzymał prawie dwukrotnie więcej zgłoszeń niż przewidywane 500 tys.
W ostatnich dniach organizacje rządowe apelowały do imigrantów o jak najszybsze składanie wniosków. Politykę rządu krytykuje opozycyjna Partia Ludowa (PP), a przede wszystkim prawicowy Vox.
Radio Cadena SER poinformowało, że hiszpański Sąd Najwyższy wraził wątpliwości, czy przepisy dotyczące uregulowania statusu imigrantów nie kolidują z prawem Unii Europejskiej, ponieważ przewidują one ogólną legalizację i nie uwzględniają indywidualnej oceny poszczególnych przypadków.
Podobne procesy legalizacyjne miały już miejsce w Hiszpanii za poprzednich rządów. Pierwsze podjął rząd socjalisty Felipe Gonzaleza (1982-1996), ale podobne rozwiązania wprowadził również prawicowy rząd Jose Marii Aznara (1996-2004). Dotychczas największą akcję legalizacji migrantów podjął w 2005 r. socjalistyczny rząd Jose Luisa Rodrigueza Zapatero; skorzystało z niej ponad 575 tys. osób.
Spośród około 50 mln osób, które mieszkają w Hiszpanii, około jedna piąta urodziła się poza krajem; wiele z nich pochodzi z Kolumbii, Wenezueli i Maroka.
Czytaj także
„Ideologiczny obłęd”
Sprawę skomentował wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak.
Lewicowy premier Hiszpanii z nieskrywaną dumą ogłasza, że w rządzonym przez niego kraju jest już ponad milion nielegalnych imigrantów, których pobyt w Hiszpanii ma zostać teraz zalegalizowany
— czytamy we wpisie nia portalu X.
Jednocześnie hiszpański rząd niewiele robi, by powstrzymać dalszy napływ nielegalnych imigrantów. Unijna agencja Frontex odnotowuje co roku kilkadziesiąt tysięcy (!) nielegalnych wjazdów do Hiszpanii
— dodał lider Konfederacji.
Polityk wskazał na hipokryzję premiera Hiszpanii.
Tolerowanie takiej skali napływu nielegalnych i niesprawdzonych w żaden sposób imigrantów, a następnie legalizowanie ich hurtem, to ideologiczny obłęd. Na ponury żart zakrawa fakt, że prowadząc taką politykę premier Sanchez jednocześnie popiera mechanizm relokacji imigrantów w ramach paktu migracyjnego i domaga się, by inne państwa (w tym Polska) przyjmowały do siebie część napływających do Hiszpanii imigrantów
— wyjaśnił.
Sytuacja w Hiszpanii potwierdza, że mechanizm relokacji należy jednoznacznie odrzucić. Ani jednej złotówki z polskiego budżetu na rozwiązywanie problemów, które inne państwa same sobie stworzyły i których nie zamierzają rozwiązywać. Ani jednego „relokowanego” do Polski imigranta
— zakończył wicemarszałej Sejmu.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763871-legalizacja-hord-migrantow-w-hiszpanii-ideologiczny-obled
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.