Tego można się było po Radosławie Sikorskiemu spodziewać. Dzięki jego wypowiedzi w TVN24 Wołodymyr Zełesnki będzie mógł mówić, że szef polskiej dyplomacji skrytykował własnego prezydenta za decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego. „Odpowiedź na decyzję Wołodymyra Zełenskiego była nieadekwatna, bo upokorzyła osobiście prezydenta Ukrainy” - stwierdził wicepremier i przedstawił własne pomysły, które miałyby być jego zdaniem lepsze na rozwiązanie srowokowanego przez Ukraińców konfliktu.
Wicepremier Radosław Sikorski nie jest zadowolony z decyzji Zełenskiego, który nadał jednemu z ukraińskich oddziałów imię „bohaterów UPA”. Tych samych, którzy zamordowali ponad 100 tys. Polaków w ramach prowadzonej czystki etnicznej. Jak stwierdził Sikorski, kiedy Zełenski dostał „wniosek żołnierzy, (..) to powinna być refleksja, że okej, UPA walczyło z Sowietami, ale mordowało też Polaków”.
Więc może znajdźmy i podpowiedzmy żołnierzom lepszą nazwę. Na przykład wziąć konkretnego bohatera, który walczył z okupacją sowiecką
— dywagował szef MSZ.
Uderzenie we własnego prezydenta
To jednak koniec aksamitnej krytyki Zełenskiego, ktora była jedynie tłem do uderzenia w polskiego prezydenta.
Prezydent Nawrocki w zasadzie pozbawił się możliwości prowadzenia dialogu z prezydentem ważnego kraju, prowadzącego wojnę, Ukrainy
— stwierdził szef polskiej dypolomacji.
Gdyby mnie prezydent Nawrocki spytał, ja bym doradził coś innego. Ekwiwalentem byłoby na przykład nazwanie lotniska w Jasionce „lotniskiem ofiar UPA” i wtedy byłoby kwita
— oświadczył Sikorski, a z jego wypowiedzi widać, dlaczego nikt nie traktuje jego pomysłów na serio. Okazało się, że Sikorski nie wiedział, że port Lotniczy Rzeszów-Jasionka nosi imię Rodziny Ulmów.
Dowiaduję się, że lotnisko w Jasionce już ma nadane imię związane z naszą historią, imię rodziny Ulmów, i słusznie. Natomiast nadal uważam, że lepiej było nadać jakiemuś miejscu lub jednostce wojskowej imię ‚Ofiar UPA’ niż zaczynać wojnę atomową na ordery. Nieczęsto ostatnio się zdarza, tak jak w jej wyniku, że jednocześnie zadowoleni są prezydenci Polski, Ukrainy i Rosji. Natomiast ani Ukraina ani Polska nic na tej awanturze nie zyskały
— napisał.
Sikorski ma jednak świadomość tego, że teraz Zełenski może zapomnieć o poparciu prezydenta RP ws. przystąpienia do UE.
Jakich argumentów strona ukraińska użyje, aby prezydenta Polski przekonać do ratyfikacji traktatu akcesyjnego. Bo negocjacje to raz, a na koniec jest traktat, który w kilku państwach wymaga wręcz referendum, a u nas podpisu głowy państwa
— zaznaczył wicepremier.
Czytaj także
Taki to dyplomata Sikorski
Do sprawy odniósł się poseł PiS Radosław Fogiel, który stwierdził, że Sikorski daje się rozgrywać Zełenskiemu.
Kolejna świetna robota naszego ministra SZ! Na Ukrainie jednolity front niezależnie od sympatii do Zełenskiego, a ten pokazał, że można nas rozgrywać. I to w sytuacji, gdy po naszej stronie jest prawda historyczna
— napisał w mediach społecznościowych poseł PiS Radosław Fogiel.
koal/TVN24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763668-sikorski-chcial-pouczyc-prezydenta-a-tylko-zaliczyl-wtope
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.