Kandydat PiS na urząd premiera, wiceprezes Przemysław Czarnek, zwrócił uwagę, że podczas, gdy młody lekarz Dawid Kacprzyk nawet nie został przesłuchany, sygnalista Emil Jędrzejewski był już w prokuraturze, a władza i część mediów próbują go dyskredytować. „Zgniły i zepsuty rząd. Ich koniec jest bliski” - napisał poseł Czarnek.
Czy afera w Szpitalu Południowym zatopi Koalicję Obywatelską? Jak na razie rząd i zaprzyjaźnione media bardzo starają się rozmyć sprawę. Choć pierwotnie wszystko miało sprowadzać się do problemu „systemowego” i winy jednego młodego radnego i lekarza, mecenas Jacek Dubois na antenie TVP w likwidacji wręcz wychwalał swojego klienta. Politycy KO i „Gazeta Wyborcza” próbują za to dyskredytować lekarza sygnalistę.
Czarnek: Kacprzyk do dziś nie został nawet przesłuchany
Na to wszystko uwagę zwrócił kandydat PiS na premiera, Przemysław Czarnek
Mija 10. dzień od wybuchu afery Dawida Kacprzyka. Do dziś nie został nawet przesłuchany. W tym czasie władza zdążyła przesłuchać lekarza-sygnalistę, podjąć próby zdyskredytowania go, obwinić za wybuch afery opozycję, stwierdzić że żadnej afery w zasadzie nie ma i ustami prorządowego mecenasa ogłosić, że Kacprzyk jest niewinny. Zgniły i zepsuty rząd. Ich koniec jest bliski
— napisał na platformie X.
X/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763535-szpital-zatopi-ko-czarnek-ich-koniec-jest-bliski
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.