Pan Piotr, sygnalista z warszawskiego ZDM, otrzymał od prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego ochronę, co potwierdzono na piśmie. Został jednak zwolniony – podaje portal Zero.pl. Powód? Miał złożyć skargę na władze ZDM, a współpracownicy prezydenta Warszawy mieli udostępnić zarzuty osobom, których dotyczyły. Sygnalista odwołał się do sądu pracy, a ten rozstrzygnie, czy zwolnienie było nielegalnym działaniem odwetowym.
Podczas wczorajszej sesji Rady Warszawy Rafał Trzaskowski zachęcał do informowania na piśmie o nieprawidłowościach w miejskich spółkach i instytucjach. Nie powiedział jednak, czy pracownik, który dokona takiego zgłoszenia, nie musi bać się o swoje zatrudnienie - tym bardziej, gdy dostanie ochronę potwierdzoną na piśmie przez włodarza stolicy.
Przypadek z ZDM, opisany na portalu Zero.pl, pokazuje, że ochrona sygnalistów może być mitem.
Historia specjalisty z ZDM
Status sygnalisty pan Piotr, specjalista w warszawskim Zarządzie Dróg Miejskich, posiadał od 17 listopada 2025. Mimo ustawy o ochronie sygnalistów, 16 stycznia b.r., jak przekonuje portal zero.pl, został zwolniony z pracy. Trzaskowski na piśmie miał obiecywać mu ochronę.
Jako jeden z powodów wskazano utratę zaufania wynikającą ze złożenia skargi na władze ZDM do Trzaskowskiego. Współpracownicy prezydenta udostępnili zarzuty sygnalisty osobom, na które ten się skarżył
— czytamy w serwisie Zero.pl.
W uzasadnieniu wypowiedzenia umowy o pracę zacytowano fragment skargi przesłanej przez pana Piotra prezydentowi miasta Rafałowi Trzaskowskiemu
— podkreślono.
Sprawa, w której pan Piotr miał dokonać tzw. zgłoszenia wewnętrznego, dotyczy notatki służbowej sporządzonej 1 kwietnia 2025 r. przez trójkę pracowników zespołu magazynowego wydziału kontroli pasa drogowego.
Otrzymali bowiem polecenie od szefa, by za miejskie pieniądze ubezpieczać samochody zajęte w ramach przepadku mienia. Szkopuł w tym, że szef chce, by ubezpieczać już te, co do których jest dopiero nieprawomocny wyrok. Cała trójka pracowników uznaje, że nie ma ku temu podstawy prawnej. I że ubezpieczanie aut, które być może po ostatecznym wyroku wrócą do właściciela, to niegospodarność. Proszą więc kierownika o wydanie polecenia na piśmie. Nie dostają go
— czytamy.
Represje za zgłoszenie nieprawidłowości
Nieprawidłowości pan Piotr zgłosił 30 kwietnia 2025 r. Specjalista zgłosił Łukaszowi Puchalskiemu, dyrektorowi ZDM, że marnotrawione są pieniądze miejskie, a pracownicy, którzy odmówili wykonania ustnego polecenia, są represjonowani (nagle obniżono im dodatki motywacyjne, czego nie zaobserwowano w innych zespołach.
Zarząd odpowiedział 28 lipca 2025 r., że do żadnych nieprawidłowości nie doszło, a wszystko jest, jak być powinno. Pan Piotr 13 sierpnia zgłosił kolejną skargę, tym razem pisząc o działaniach odwetowych, których doświadcza od poprzedniego zgłoszenia.
Między innymi zablokowano mu dostęp do oprogramowania komputerowego, z którego wcześniej korzystał w pracy, obniżono ocenę będącą podstawą do przyznania dodatku motywacyjnego i znacznie zredukowano wysokość wypłacanego dodatku motywacyjnego. Krótko mówiąc: zaczął dostawać mniej pieniędzy
— czytamy.
Co dzieje się dalej? We wrześniu zastępca dyrektora ZDM miał, zdaniem portalu, nakazać trójce pracowników zespołu magazynowego stworzenie bazy pod system e-licytacji samochodów należących do miasta. To jednak, jak zgłaszają pracownicy, jest niemożliwe do realizacji (żadna z tych osób nie jest programistą, a umiejętności w tym zakresie wymagałoby zrealizowanie tego polecenia).
Pracownicy zespołu magazynowego uważają, że celowo wyznaczono im zadanie nijak nieodpowiadające ich kompetencjom zawodowym, by wykazać, że nie pracują właściwie. 19 września 2025 r. Koleżanka z zespołu pana Piotra, główna specjalistka w ZDM, pisze do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, dyrektorów biur infrastruktury oraz zgodności w urzędzie miasta. Wiadomość zostaje wysłana ze służbowej skrzynki mailowej pracownicy na służbowe adresy sekretariatów prezydenta i dyrektorów biur. 20 października 2025 r. Pan Piotr pisze do prezydenta Trzaskowskiego oraz szefów biur. Robi to z oficjalnego służbowego adresu mailowego na służbowe adresy sekretariatów zarządzających ratuszem
— wskazują Patryk Słowik i Jakub Styczyński.
W swoim piśmie pan Piotr prosi prezydenta miasta o pomoc. Dwa dni później zgłasza się do urzędu miasta i wypełnia zgłoszenie sygnalizacyjne. Jeszcze przed końcem miesiąca specjalista otrzymuje od władz ZDM upomnienie. Jego oficjalnym powodem jest brak przygotowania rozwiązań służących do budowy platformy do elektronicznej licytacji pojazdów.
17 listopada 2025 r. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski na piśmie przyznaje panu Piotrowi status sygnalisty (ochrona obowiązuje od 5 listopada 2025 r.). Oznacza to, że przysługuje mu ochrona prawna, w tym nie wolno wobec niego podejmować żadnych działań odwetowych
— czytamy.
Jak twierdzą autorzy artykułu, nie przeszkodziło to Zarządowi Dróg Miejskich zwolnić pana Piotra na początku 2026 roku. 16 stycznia dyrektor miał wypowiedzieć specjaliście umowę.
Jako powód wskazana jest utrata zaufania do pracownika. Wskazane jest też kilka uchybień, których podczas pięcioletniej pracy w miejskiej jednostce dopuścił się, zdaniem dyrektora ZDM, sygnalista. W uzasadnieniu wypowiedzenia czytamy też: „podejmował Pan działania mające na celU szkodzenie wizerunkowi pracodawcy poprzez niezasadne zgłaszanie rzekomych działań opresyjnych jakich Pan doświadcza od pracodawcy (mail do Sekretariatu Prezydenta Miasta z 20 października 2025 r.)”
— czytamy w tekście.
Ile warte są zapewnienia Trzaskowskiego?
Swoich praw pan Piotr będzie dochodził przed sądem pracy, jednak w praktyce już teraz żałuje, że zgłosił nieprawidłowości, a ochronę sygnalistów uważa za „ściemę”.
Wczoraj podczas sesji Rady Warszawy Rafał Trzaskowski zachęcał, aby o nieprawidłowościach informować oficjalną ścieżką i na piśmie. Pan Piotr tak zrobił. Dostał status sygnalisty. Został zwolniony, a jako powód podano informowanie Trzaskowskiego
— napisał na platformie X Krzysztof Stanowski, założyciel Kanału Zero.
Czytaj także
zero.pl/X/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763530-ochrona-sygnalisty-to-mit-bulwersujacy-przypadek-z-zdm
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.